Przyznaje sie bez bicia dawno nie pisałam, chociaż bardzo lubie tego bloga, daje mi poczucie kontroli nad wszystkim i wreszcie moge gdzieś w jednym miejscu pozbierać swoje wszystkie myśli;)
Od jakiegoś czasu miałam takie małe powroty do przeszłości.
Najpierw sen o Łukaszu W. nie wiem skąd się to wzięło. a wczoraj rozmawiałam z Londynem.
I po tej rozmowie wiedziałam że tęskniłam za swoim przyjacielem, bo on nim był. Mam nadzieje ze da się coś naprawić. I muszę przyznać że naprawdę dobre mi sie z nim rozmawiało;) tak jakby coś do mnie wróciło. wiec tym bardziej sie ciesze. On jest szczęśliwy, ja jestem szczęśliwa ;) I naprawdę sie ciesze ze go odzyskałam :)