No dobra starczy pisania o pewnych osobach czas na rozkminy ! ;D
Jak byłam mała zawsze sie zastanawiałam kim będę jak dorosnę, chciałam być piratem, chciałam pływać statkiem, jak ja kocham morze ! :) ale później uznałam że może jednak było by to zbyt ryzykowne bo prędzej czy później ktoś by mnie zgarnął ;p wiec uznałam ze to zbyt ryzykowne :D potem nie wiem skąd mi sie to wzięło chciałam być syreną ale jednak ogon mi nie wyrósł wiec musiałam o tym zapomnieć :D potem były wielkie plany żeby ratować biedne zwierzęta no ale biologia nie jest moją najmocniejszą stroną potem odkryłam cos tak pięknego czym jest muzyka i moj gust sie niesamowicie powiększył przez ostatnie lata i muzyka stała sie moja pasją, zaczęłam ją postrzegać trochę inaczej niż inni. przeciętny człowiek normalnie do tego podchodzi słucha coś mu się podoba albo nie, ja w tym wszystkim widzę coś więcej, zastanawiam sie czemu artysta napisał akurat taka piosenkę jaka jest jej historia. A jeśli widzę kogoś jak gra to nie mogę od niego oderwać oczu, fascynuje mnie zjawisko muzyków, to co czują jak grają, sposób w jaki dotykają instrumentu i w jaki ich to stan wprowadza. I chyba też dlatego kocham chodzić na koncerty, widzieć i odczuwać tą całą energie jaką przekazują tłumowi i jaką on sam daje muzyką, zawsze koncerty bedą czymś wyjątkowym :) w sumie sama sie staram zajmować czymś związanym z muzyką staram sie śpiewać ale muszę popracować nad moim głosem i moze kiedyś go tak wyrobie że bedzie mi sie podobał.
Przyznaje zawsze marzyłam o tym żeby tworzyć muzykę, pisać świetne teksty i występować. Naprawdę to moje wielkie marzenie, ale weź tu teraz stwórz zespół ;p dlatego to wszystko zostaje tylko dla mnie, chce robić to co kocham i robie to mimo wszystko, nie każdemu może sie to podobać, to jaka jestem, jak sie ubieram, jak wyglądam, jakich perfum używam, moj charakter, moje zdjęcia czy właśnie to jak śpiewam, nie dogodzi sie wszystkim trzeba przede wszystkim być sobą i czerpać z tego wszystkiego jak największą radość. Bo szczerze nie ma nic piękniejszego od samospełnienia sie ;) Wiec po mimo wszystko będę dążyć do doskonałości w moich zdjęciach i w tym całym śpiewaniu :) I Mateuszowi sie podobało xD
piątek, 31 sierpnia 2012
It's you, it's you, it's all for you everything I do I tell you all the time heaven is a place on earth with you ♥
'Gramma said she'll leave the lights on for me
Gramma said the flags are waving for me
Gramma said that somewhere out there there's a good man, waiting for me'
Jak cudownie jest żyć z myślą że przez najbliższy rok nikt nie bedzie próbował mnie zranić, że tak naprawdę bedzie wreszcie spokojnie, że na reszcie pozbyłam sie swojego cienia i zastąpiłam go czymś innym, kimś wyjątkowym, przyznaje dobrze jest poraz pierwszy znać czyjąś całą historię nie tylko te dobre chwile ale te najgorsze, do których czasem sie nie przyznajemy, a jednak potrafimy być aż tak otwarci żeby powiedzieć komuś całą historię i ta osoba po tym wszystkim nie chce Cie zostawić, nie chce przestać pisać ale stara sie Cie pocieszyć, tak właśnie zrobiłam dla niego. a czemu to zrobiłam ? chyba czas sie przyznać strasznie go lubie, straszliwie mi sie on podoba i co najlepsze mimo że on jest straszliwie inteligentny i wiem jestem o tym przekonana że wie ze go w ten sposób lubię to mimo to nie ma mnie gdzieś, nie traktuje mnie jak innych, jest dla mnie kochany, wierzy że mi sie uda zaliczyć ten test i cała jego wiara będzie sie skupiać na mnie w poniedziałek, nie chce go zawieść.
I przyznaje że ro cudownie miłe jak każdą chwile mogłabym spędzić na myśleniu o tym co on robi i nie kłamałabym jakbym powiedziała że chciałabym poznać jego każdą myśl.
Mam pewien plan który bym chciała zrealizować ;) oby sie udał :)
trzymać kciuki ;)
bo jak sie nie uda to będę wam płakać przez rok ;p a tego chyba nikt by nie chciał :D
" Blue jeans, white shirt
Walked into the room you know you made my eyes burn
It was like, James Dean - for sure" oj tak :D
Walked into the room you know you made my eyes burn
It was like, James Dean - for sure" oj tak :D
" will love you till the end of time
I would wait a million years
Promise you'll remember that you're mine
Baby can you see through the tears
Love you more, than those bitches before
Say you'll remember, oh baby, say you'll remember
I will love you till the end of time"
I would wait a million years
Promise you'll remember that you're mine
Baby can you see through the tears
Love you more, than those bitches before
Say you'll remember, oh baby, say you'll remember
I will love you till the end of time"
♥♥♥♥
czwartek, 30 sierpnia 2012
So sadly soul survivors lost and lonely in open water
"I just wanted you to know, I think about you every night.when i fall asleep you were in my dreams just like in the movies the one you wanna see..with the happy ending."
jak codzienne rozmowy mogą stać sie tym czego najbardziej chcemy i co wyczekujemy przez cały dzień, jak miło wiedzieć że ktoś wierzy w Ciebie wtedy kiedy sama powątpiewasz w to wszystko, kto przypomina jak sie używa mózgu, ktoś kto wydaje sie być inny niż wszyscy i do którego świata chciało by sie należeć.
'show me the world that’s inside your head,
show me the world that you see yourself, you could use some help
cause sometimes it comes with a shove, when you fall in love'
show me the world that you see yourself, you could use some help
cause sometimes it comes with a shove, when you fall in love'
To zabawne umówić sie z kimś nie za dzień, może dwa, tydzień ani miesiąc tylko za rok. Przez rok moze sie dużo wydarzyć, mogę wiele zmienić, i chyba bede planować wielkie zmiany nie mówie ze dla niego, ale dla siebie. Czas sie ogarnąć, starzejemy sie, nie mamy po 18 lat, tylko coraz blizej nam do magicznych 25. Moje 22 nie jest już takie przyjemne i beztroskie jakim było 18. Wiec uznałam ze pora zmienić swój świat, zmienić swoj pogląd i poznać jego wszystkie myśli.
'I made tonight a memory
I can walk the miles and miles
I left a shadow at her feet
I can see her all alone
The night itself a revelry
I can dream this out for a while
I keep her lost in lock and key
Cuz shes just my kind of style
I can walk the miles and miles
I left a shadow at her feet
I can see her all alone
The night itself a revelry
I can dream this out for a while
I keep her lost in lock and key
Cuz shes just my kind of style
She takes my hand and leads me in
It is not over
She sets the mood and so I begin
And I walk over
She speaks the word to make me grin
Can I please have her?
We grab a hold to brace the end
This is where I am speaking of
It is not over
She sets the mood and so I begin
And I walk over
She speaks the word to make me grin
Can I please have her?
We grab a hold to brace the end
This is where I am speaking of
I crawl my way
Back in your end
To hear you speak
And dream again
To touch your lips
From deep within
A bit like love and heroin'
Back in your end
To hear you speak
And dream again
To touch your lips
From deep within
A bit like love and heroin'
Kocham AVA ♥ i cudny głos Toma
Dobranoc ;)
wtorek, 28 sierpnia 2012
Don't waste your time on me you're already the voice inside my head
Come on let me hold you, touch you, feel you
Always!
Kiss you, taste you all night
Always!
And I'll miss your laugh your smile
I'll admit I'm wrong if you'd tell me
I'm so sick of fights I hate them
Lets start this again for real
Always!
Kiss you, taste you all night
Always!
And I'll miss your laugh your smile
I'll admit I'm wrong if you'd tell me
I'm so sick of fights I hate them
Lets start this again for real
Po części ten tekst może być do 3 osob ;)
pierwszy fragment to chyba wiadomo :) ♥ tak to jest straszne uczucie i go w tym momencie nie lubię ale przyznaje, uwielbiam z nim rozmawiać do późna i przyznaje ze tylko dla niego zostaje tak długo :) i to sie nie zmieni przez mam nadzieje najbliższy rok., eh już niedługo weekend tego weekendu nie lubię, nie chce żeby jechał, chciałabym żeby został tu, ale chyba to zbyt samolubne. Matko moja perspektywa patrzenia na wszystko sie zmienia, jakoś bardziej łagodnie podchodzę do wszystkiego, nie daje sie sprowokować.
I nawet tak jakoś Blink brzmi ładniej ;D zadziwiające. Nie mowie o jakiś wielkich uczuciach tylko dobrze jest wiedzieć że ktoś codziennie chce z Tobą rozmawiać i lubi to robić ;) nawet jak nie zawsze sie zgadzacie.
pozostałe dwie osoby hmmm to trochę trudne i skomplikowane, obu nie ma tu. nie wiem co jest z wami macie tendencje do wyjeżdżania ;D z jednym nie lubię sie kłócić nie lubię serio to będzie nieco ułatwione przez to że nie chce z nim rozmawiać, nie będę mówić czemu, nie będę mówić nic więcej o nim.
zrządzeniem losu jest to ze wszyscy trzej są muzykami ;p jeden jest zawodowym, drugi no domowym ? a trzeci lubi grać na plaży :D
przyznaje ze stęskniłam sie za tym muzykiem, no ale co poradzić w najbliższym czasie sie nie zapowiada nic szczególnego wiec spokojna moja głowa :) ogólnie nie zapowiada sie żaden wielki przełom w moim życiu i dobrze chyba potrzebuje spokoju ;)
poniedziałek, 27 sierpnia 2012
kiss me again underneath the moonlight.
So what we get drunk
So what we smoke weed
We’re just having fun
We don’t care who sees
So what we go out
That’s how it’s supposed to be
Living young and wild and free
So what we smoke weed
We’re just having fun
We don’t care who sees
So what we go out
That’s how it’s supposed to be
Living young and wild and free
Dziś o tym że za bardzo sie przejmujemy wszystkim...
Idealny temat dla mnie, w sumie jestem osobą która wieloma rzeczami sie przejmuje, szczególnie jeśli chodzi o miłość czy takie pierdoły ( tak znowu jestem na etapie że nie ma miłości ;p) ale za to nie przejmuje sie innymi, chcesz żebym śpiewała na ulicy zrobię to, lubię spontaniczność, lubię uczuciowość na ulicy i nawet czasem jak ludzie sie pożerają ;p no chyba ze to jest koncert to mnie czasem wnerwia no ale rozumiem to doskonale, każdy ma taką potrzebę i lubię w tych ludziach to że sie nie przejmują kto co o nich pomyśli, dla nich najważniejsze jest to co jest pomiędzy nimi i to jest właśnie fajne, cieszą sie z małych i dużych rzeczy, zauważyłam tendencje w tym i bardziej sie właśnie tak przejmujemy wszystkim ty bardziej sie unieszczęśliwiamy, wiec może by wypadało zrobić coś innego, chociaż raz sie nie przejmować tym co inni myślą, wyjść na ulice zaśpiewać, krzykną, ubrać sie kompletnie z dupy czy zrobić coś czego zawsze sie baliśmy. Przestańmy sie przejmować wszystkim, cieszmy sie z małych rzeczy bo ich jest najwięcej :) i dzięki temu nie robią nam sie zmarszczki ;p a już od dawna wiadomo ze śmiech to zdrowie. wiec czemu mamy trwać w tym co nas denerwuje, zasmuca ? nie warto, trzeba dac temu odejść ;)
Żegnajcie wszystkie złe rzeczy ! bye bye biczes !! :D
Przyznaje że Marek sprawia ze wreszcie zaczynam myśleć, rozruszał mój mózg, uwielbiam wszystko to co mówi do mnie to ma znaczenie, dlatego żałuje ze w sobotę wyjeżdża, muszę przyznać że dał mi dużo do myślenia swoim myśleniem o miłości. I chyba ma racje , ludzie w wiekszości nie kochają szczerze, tylko uwielbią posiadać innych, myślałam ze tak ze mna nie jest ale wiem teraz ze przy niektórych tak nie miałam, nie chciałam mieć kogoś chciałam żeby on był szczęśliwy nie ważne czy ze mną czy nie, ostatnio stałam sie straszną egoistką, nie wiem gdzie podziała sie moja bezinteresowność ta dzięki której czułam sie pewniej. chyba spłynęła wraz z moją ostatnią historią miłosną.
I chyba właśnie to będzie ta rzecz którą zmienię, będę bardziej bezinteresowna i mniej egoistyczna ;) popracuje nad głosem i śpiewaniem i we wrześniu pójdę na zdjęcia z Mateuszem :D nadal uwielbiam jego zdjęcia ;)
dziś 2 piosenki ;) zespołu którego słuchałam pisząc ten caly wywód ;D
I uznałam że czas przedstawić wielki talent mojego ulubionego pianisty :) tak czasem mi sie on śni, co jest dziwne tak samo jak Marek ale to nic;p Nie każdemu moze sie spodobać to co on tworzy ale uwielbiam patrzeć na niego :)
miłego słuchania :) Kuba ♥ bo jego warto słuchać ;)
aa i zapomniałabym teraz to już wszyscy mogą komentować ;)
Duzo sie dzieje jednego dnia. aż dziwne bo na ogół wszystko płynie na spokojnie. ;)
poza burzliwym porankiem o którym nie mam ochoty opowiadać i uznałam ze przez najbliższy czas nie mam ochoty rozmawiać ze swoim były w sumie po co z byłymi rozmawiać ? Rozumiem jak uczucia spadają, nie czujesz do nich nic. Tak mam z Karczewem, możemy normalnie na luzie porozmawiać o wszystkim i nie czujemy sie skrępowani nawet jak wspominamy jakieś spacery to bez żadnych emocji większych i to mi się strasznie podoba. Nie muszę nic udawać.Wiec może jak już chcemy rozmawiać z byłymi to musimy poczekać na moment w którym nasze uczucia i emocje sie uspokoją i będziemy mogli na spokojnie wszystko przemyśleć. Bo nawet jeśli czujemy cos do naszych byłych to nie ma to sensu, ktoś powiedział że nie wchodzi sie do tej samej rzeki dwa razy i chyba miał racje, po w końcu nie bez powodu sie rozstaliśmy z kimś. Niektóry są kochani i po prostu nie chcą nas ranić swoim dziecinnym zachowaniem inni są kłamliwymi szujami który jak mogą to lecą do pierwsze lepszej 'przyjaciółeczki' na coś więcej niż pozwala przyjaźń. so lame.
Dlatego zgodnie ze swoją rada napisałam do Mateusza, chociaż z nim nie byłam ale spotykałam sie ale tak czy siak jakieś uczucia były. I musze przyznać że ta chwila na uspokojenie duzo daje. Na pewno mi duzo daje, bo podchodzę do tej osoby z dystansem wyuczonym przez ta przerwę, ułożyłam sobie w głowie wszystko i można spróbować czegoś co sie nazywa przyjaźnią.
Niektórzy mówią że nie istnieje przyjaźń damsko męska, bullshit ! oczywiście że istnieje. Na ogól takie przyjaźnie powstają po miedzy osobami które sie nie pociągają. Dlatego ja sie przyjaźnie z Osą :D No oczywiście też jest możliwość Przyjaciel gej ;p co jest chyba najlepsza opcją nie dość ze pomoże Ci w zakupach, nie bedzie obijał w bawełnę ze wyglądasz w czymś ładnie jak tak nie jest, są szczerzy aż do bólu.
Ale co do Osy to naprawdę cenie naszą przyjaźń bo wiem ze on mi zawsze powie tak jak myśli, jak jakiś facet do Ciebie nie pisze to znaczy ze nie chce napisać.I teraz to wiem, a nie wymyślamy sobie milion powodów dla których ktoś do nas nie napisze.
On zawsze mi pomaga nawet jak mam dola to mi powie ze jesteś świetna i kocham go jak swojego brata za to że ze mną wytrzymuję chociaż przyznaje ze czasem trudna jestem :)
poza burzliwym porankiem o którym nie mam ochoty opowiadać i uznałam ze przez najbliższy czas nie mam ochoty rozmawiać ze swoim były w sumie po co z byłymi rozmawiać ? Rozumiem jak uczucia spadają, nie czujesz do nich nic. Tak mam z Karczewem, możemy normalnie na luzie porozmawiać o wszystkim i nie czujemy sie skrępowani nawet jak wspominamy jakieś spacery to bez żadnych emocji większych i to mi się strasznie podoba. Nie muszę nic udawać.Wiec może jak już chcemy rozmawiać z byłymi to musimy poczekać na moment w którym nasze uczucia i emocje sie uspokoją i będziemy mogli na spokojnie wszystko przemyśleć. Bo nawet jeśli czujemy cos do naszych byłych to nie ma to sensu, ktoś powiedział że nie wchodzi sie do tej samej rzeki dwa razy i chyba miał racje, po w końcu nie bez powodu sie rozstaliśmy z kimś. Niektóry są kochani i po prostu nie chcą nas ranić swoim dziecinnym zachowaniem inni są kłamliwymi szujami który jak mogą to lecą do pierwsze lepszej 'przyjaciółeczki' na coś więcej niż pozwala przyjaźń. so lame.
Dlatego zgodnie ze swoją rada napisałam do Mateusza, chociaż z nim nie byłam ale spotykałam sie ale tak czy siak jakieś uczucia były. I musze przyznać że ta chwila na uspokojenie duzo daje. Na pewno mi duzo daje, bo podchodzę do tej osoby z dystansem wyuczonym przez ta przerwę, ułożyłam sobie w głowie wszystko i można spróbować czegoś co sie nazywa przyjaźnią.
Niektórzy mówią że nie istnieje przyjaźń damsko męska, bullshit ! oczywiście że istnieje. Na ogól takie przyjaźnie powstają po miedzy osobami które sie nie pociągają. Dlatego ja sie przyjaźnie z Osą :D No oczywiście też jest możliwość Przyjaciel gej ;p co jest chyba najlepsza opcją nie dość ze pomoże Ci w zakupach, nie bedzie obijał w bawełnę ze wyglądasz w czymś ładnie jak tak nie jest, są szczerzy aż do bólu.
Ale co do Osy to naprawdę cenie naszą przyjaźń bo wiem ze on mi zawsze powie tak jak myśli, jak jakiś facet do Ciebie nie pisze to znaczy ze nie chce napisać.I teraz to wiem, a nie wymyślamy sobie milion powodów dla których ktoś do nas nie napisze.
On zawsze mi pomaga nawet jak mam dola to mi powie ze jesteś świetna i kocham go jak swojego brata za to że ze mną wytrzymuję chociaż przyznaje ze czasem trudna jestem :)
muzyka na koniec ! tudum tudum coś nowego właśnie na to wpadłam :D
Warto posłuchać :) Muchy - ' nie przeszkadzaj mi bo tańczę '
sobota, 25 sierpnia 2012
'the only thing I've ever found That's greater than it always sounds is love'
na pierwszy rzut idzie to czym sie chciałam pochwalić moje ukochane kocie kolczyki i uroczy wisiorek w kształcie aparatu ;) cudne nie ?
Podczas nauki i pijąc tymbarka wymysliłam małą tymbarkową historię oto i ona :
Wolałabym w Tobie.
No wiem ;)
Naprawdę ? jesteś kochany !! ;*
Ja Ciebie też ! nareszcie jesteś tu ;)
Awww ! ;*
No dobra koniec tej uroczej zabawy :D
Pianista w Czechach a ja zastanawiam sie jak to sie wszystko ułoży, czy w końcu wszystko wróci do normy czy bedzie tak jak do tej pory. Nie mówię ze jest źle, rozbawianie mnie przez księcia Marka który za udawanie księcia ląduje w strefie przyjaźni ;p Naprawdę jest zabawny, czy moze Mariusz który też jest uroczy i ma prześlicznego królika ^^
Podobno w tych sprawach powinno sie słuchać głosu serca, a ja sama nie wiem co myśleć o nich wszystkich.
a wcześniej to nawet nie lubiłam blondynów a teraz wszyscy 3 to blondyni. uh !
moze brzmi to infantylnie ze mam takie problemu ale w tej kwestii zawsze sie boje wybierać.
ale w sumie jakbym miała ustalić liste. to pewnie by brzmiała tak : pianista, marek, mariusz. albo wszyscy maja jednakowe miejsce w tym wszystkim albo żadne, jeszcze nie wiem. powinnam sie skupić na nauce. wybyć na balkon ze swoją nową ukochaną brązową szminka i sie nie przejmować całym światem, ale nie umiem tak. W sumie sama sobie sie kojarzę z tymi wszystkimi rozterkami z tym ze szybko sie zakochuje i nie umiem odkochać. Nie mówię ze kocham któregoś z nich, az tak szybka nie jestem, ale myślę że umiałabym to zrobić.
Słuchając White lies znowu uciekam ;)
"You still love him but she does too, she'll take him far away from you"
to też jest mozliwe, niestety...
czwartek, 23 sierpnia 2012
myślenie o Pianiście zaowocowało zakupami xD znowu grube miliony poszły...
no ale tak to jest jak sie ma dziwne sny o których nawet mi sie nie chce mówić.
chciałabym wiedzieć jak sie czuje jak sie trzyma ale mój upór mi nie pozwala i wiem ze i tak mi nie odpisze wiec po co mam pisać, a co bedzie jak juz nigdy nie napisze ?
nie wiem, czas pokaże.
zakochałam sie w moich nowych kosmetykach <3 boże ile ja wydale kasy na to włanie ;p
i moich kolczykach <3 i oczywiście nowym uroczym wisiorku ;)
no ale tak to jest jak sie ma dziwne sny o których nawet mi sie nie chce mówić.
chciałabym wiedzieć jak sie czuje jak sie trzyma ale mój upór mi nie pozwala i wiem ze i tak mi nie odpisze wiec po co mam pisać, a co bedzie jak juz nigdy nie napisze ?
nie wiem, czas pokaże.
zakochałam sie w moich nowych kosmetykach <3 boże ile ja wydale kasy na to włanie ;p
i moich kolczykach <3 i oczywiście nowym uroczym wisiorku ;)
środa, 22 sierpnia 2012
'zanim zacznę kaszlem dławić śmiech
zanim dowiem się, że jest mnie nieco mniej
zanim nie odróżnisz dnia od dnia
zanim dowiesz się, że dreszcze pożarł strach
może zechcesz na piechotę w nasze ulubione miejsca?
może uda się z powrotem..
no tak, my nie mamy takich miejsc
pożyczony moment, niedokończony moment, a ty..
tylko nie mów, że biografie są ciekawsze od doświadczeń
znowu przetasuję w głowie kalendarz,
który maj astronomiczna zima w nas
ugryzłem się w język, gryzłem cztery dni
żeby nie sprzedawać używanych wersji dobrych rad
może zechcesz mi przypomnieć kto rozpoczął tę historię
tylko jeden taki moment, pamiętasz tak ten
pożyczony moment, niedokończony moment , a ty..
tylko nie mów, że biografie są ciekawsze od doświadczeń
żeby serca nie stanęły, jak pacjenci przed przychodnią
żeby nie pomylić szumu głowy z ciasnym dresem z kreszu'
zanim dowiem się, że jest mnie nieco mniej
zanim nie odróżnisz dnia od dnia
zanim dowiesz się, że dreszcze pożarł strach
może zechcesz na piechotę w nasze ulubione miejsca?
może uda się z powrotem..
no tak, my nie mamy takich miejsc
pożyczony moment, niedokończony moment, a ty..
tylko nie mów, że biografie są ciekawsze od doświadczeń
znowu przetasuję w głowie kalendarz,
który maj astronomiczna zima w nas
ugryzłem się w język, gryzłem cztery dni
żeby nie sprzedawać używanych wersji dobrych rad
może zechcesz mi przypomnieć kto rozpoczął tę historię
tylko jeden taki moment, pamiętasz tak ten
pożyczony moment, niedokończony moment , a ty..
tylko nie mów, że biografie są ciekawsze od doświadczeń
żeby serca nie stanęły, jak pacjenci przed przychodnią
żeby nie pomylić szumu głowy z ciasnym dresem z kreszu'
dlaczego już w drugim poście cytuje muchy ? moze przez to że mają genialne teksty, naprawdę pod względem tekstów to nawet roguc im nie dorasta do pięt. wybacz Roguc ale taka prawda. ;)
myślę nad tym wszystkim i czasem mam ochotę napisać coś ale sie powstrzymuje, czemu ? bo wiem ze tak będzie najlepiej. nie powinnam o nim myśleć a jednak często pozwija mi sie on przez myśli. a ja teraz siedzę i czekam kiedy nastąpi ten moment że w końcu znowu będzie tak jak na początku....
jedziemy dalej z muchami ! a co.
" Zatańczymy jak owady
Przy zakurzonej żarówce
Najlepiej na obcasach i po dużej wódce
Wyjedziemy gdzieś za miasto
Odwrócimy się plecami
Będziemy się poznawać ustami i palcami
Tylko nie za daleko
Bo jest zimny wtorek wieczór
Trochę wieje, śnieg topnieje w rękawiczkach dzieciom
Nauczymy się od nowa chodzić spać i wypowiadać słowa na M
Proste słowa na M
Nowe słowa na M
Wszystkie słowa na M "
Przy zakurzonej żarówce
Najlepiej na obcasach i po dużej wódce
Wyjedziemy gdzieś za miasto
Odwrócimy się plecami
Będziemy się poznawać ustami i palcami
Tylko nie za daleko
Bo jest zimny wtorek wieczór
Trochę wieje, śnieg topnieje w rękawiczkach dzieciom
Nauczymy się od nowa chodzić spać i wypowiadać słowa na M
Proste słowa na M
Nowe słowa na M
Wszystkie słowa na M "
ps Szatii tym razem to nie o Tobie ;p lofff ;*
wtorek, 21 sierpnia 2012
'On i ona, spotykają się
Jej ucieka pociąg
I jemu też
I sprawa robi się poważna
Punkt pierwszy: kieliszek wódki i prezentacja imion
Punkt drugi: pierwszy pocałunek
Punkt trzeci: chwila inteligentnej rozmowy
Punkt czwarty: łózko tapczan
Już nie ma tego chłopca i nie ma tej dziewczyny
Zestarzeli się albo nigdy ich nie było'
Jej ucieka pociąg
I jemu też
I sprawa robi się poważna
Punkt pierwszy: kieliszek wódki i prezentacja imion
Punkt drugi: pierwszy pocałunek
Punkt trzeci: chwila inteligentnej rozmowy
Punkt czwarty: łózko tapczan
Już nie ma tego chłopca i nie ma tej dziewczyny
Zestarzeli się albo nigdy ich nie było'
looser of the year ! tak to właśnie ja nim jestem w tym momencie. bo to wszystko zawsze jest takie chamskie. znajdujesz faceta co Ci sie podoba jest inteligenty fajny miły i ogólnie ma genialne poczucie humoru i mozna z nim o wszystkim pogadać to musi przyjeżdżać na wakacje do warszawy tylko a mieszkać gdzie ? tudum tudum ! We... Francji -.- tak jestem looserem.
A żeby było jeszcze śmieszniej znajduje faceta któremu ja sie podobam ale jestem za bardzo zainteresowana tamtym żeby cokolwiek mnie wkręciło. żałooosne. no ale to cała ja i mój świat ! hell yeah !
czas pouczyć sie rzeczy głupich wyłapywać szczegóły typu ile Gray miał lat jak wymyślił swoją teorie.
wish me luck :)
niech moc bedzie ze mna i takie takie. kurde naprawdę by mi sie przydała mądrość Jedi !!
A żeby było jeszcze śmieszniej znajduje faceta któremu ja sie podobam ale jestem za bardzo zainteresowana tamtym żeby cokolwiek mnie wkręciło. żałooosne. no ale to cała ja i mój świat ! hell yeah !
czas pouczyć sie rzeczy głupich wyłapywać szczegóły typu ile Gray miał lat jak wymyślił swoją teorie.
wish me luck :)
niech moc bedzie ze mna i takie takie. kurde naprawdę by mi sie przydała mądrość Jedi !!
piątek, 17 sierpnia 2012
I walked across an empty land
I knew the pathway like the back of my hand
I felt the earth beneath my feet
Sat by the river and it made me complete
Oh simple thing where have you gone
I'm getting old and I need something to rely on
So tell me when you're gonna let me in
I'm getting tired and I need somewhere to begin
I came across a fallen tree
I felt the branches of it looking at me?
Is this the place we used to love?
Is this the place that I've been dreaming of?
Oh simple thing where have you gone
I'm getting old and I need something to rely on
So tell me when you're gonna let me in
I'm getting tired and I need somewhere to begin
And if you have a minute why don't we go
Talk about it somewhere only we know?
This could be the end of everything
So why don't we go
Somewhere only we know?
Oh simple thing where have you gone
I'm getting old and I need something to rely on
So tell me when you're gonna let me in
I'm getting tired and I need somewhere to begin
And if you have a minute why don't we go
Talk about it somewhere only we know?
This could be the end of everything
So why don't we go
So why don't we go
This could be the end of everything
So why don't we go
Somewhere only we know?
Dziś tak tekstowo:) chyba dlatego ją w całości dałam bo strasznie do mnie pasuje
troche dziewne, chociaż z drugiej strony
to nie jest wcale dziwne
chyba znowu chce być taka jak wczesniej milsza dla ludzi i nie być wredna i chamska
bo to sie chyba u mnie nie sprawdza ;p
'when the hardest part is over we'll be here and our dreams will break the boundaries of our fears'
Podobno jest tak, kiedy przestajemy czegoś szukać to właśnie to znajdujemy. dziwne nie ? dlatego wczorajsza rozmowa mnie nieco zaskoczyła. (nakreślę sytuacje) mój "znajomy" Adam nagle po no nie wiem 2 miesiącach nieodzywania sie nagle napisał z tekstem : 'hej kochanie;*" lekko mogło to wybić z rytmu codzienności leż nie ze mną takie numery coś czułam że jest nie tak ale do końca nie wiedziałam co to może być i w sumie nie wiem czy to przez to ze delikatnie jestem jeszcze chora i juz prawie zdrowieje czy po prostu nie wpadłam na ten pomysł.
Okazało sie że to był Adama znajomy, który powiedział takie słowa których nigdy bym sie nie spodziewała
" jestem książę P***( trzeba chorinić prywatność ludzi xD) zdradzę Ci sekret w towarzystwie jestem nienagannie porządny, wzór do naśladowania, jak na księcia przystało... "
powiem szczerze na początku myślałam że to jakiś dziwny typ serio wystraszyłam sie go ;p ale potem jak zaczęłam rozmawiać z nim to zrobiło sie niezwykle miło i w sumie jak na początku myślałam że nie chce z nim rozmawiać a co dopiero poznawać to później zmieniło sie to o 180 stopni.
nie wiem to dziwne ale polubiłam go wydaje sie sympatyczny milszy niż Adam który na pewno starał sie jak mogł byc dla mnie miły i był na prawdę ale mnie odrobinę za nudził rozmawiając tylko o mandze.
Ale Marek ( bo tak właśnie owy książe ma na imie) okazał sie całkiem nawet bardzo inteligentnym, miłym, z tego co wyczytałam na jego blogu ( tak pojawił sie element mojego szpiegowania ludzi;p ) jest bardzo wrażliwy. taki troche mi pasujący.
Ale uznałam po tym co mi Magda powiedziała że w mógu mam taki przycisk że jak poznaje jakiegoś faceta to wydaje mi sie że moze coś być z tego niż myśleć o nim jak o kumplu. wiec czas przestawić swój guziczek w mózgu i zobaczyć co to bedzie i nie nastawiać sie na nic chociaż owy książę chciał uratować damę w opresji ( hell yeah ! wreszcie mogłam to powiedzieć :D ) z mojej 7 piętrowej wieży na Mokotowie.
Miło co nie ?
Ale czas wrócić do swojej rzeczywistości.
witam kolejny piękny dzień ! :)
Okazało sie że to był Adama znajomy, który powiedział takie słowa których nigdy bym sie nie spodziewała
" jestem książę P***( trzeba chorinić prywatność ludzi xD) zdradzę Ci sekret w towarzystwie jestem nienagannie porządny, wzór do naśladowania, jak na księcia przystało... "
powiem szczerze na początku myślałam że to jakiś dziwny typ serio wystraszyłam sie go ;p ale potem jak zaczęłam rozmawiać z nim to zrobiło sie niezwykle miło i w sumie jak na początku myślałam że nie chce z nim rozmawiać a co dopiero poznawać to później zmieniło sie to o 180 stopni.
nie wiem to dziwne ale polubiłam go wydaje sie sympatyczny milszy niż Adam który na pewno starał sie jak mogł byc dla mnie miły i był na prawdę ale mnie odrobinę za nudził rozmawiając tylko o mandze.
Ale Marek ( bo tak właśnie owy książe ma na imie) okazał sie całkiem nawet bardzo inteligentnym, miłym, z tego co wyczytałam na jego blogu ( tak pojawił sie element mojego szpiegowania ludzi;p ) jest bardzo wrażliwy. taki troche mi pasujący.
Ale uznałam po tym co mi Magda powiedziała że w mógu mam taki przycisk że jak poznaje jakiegoś faceta to wydaje mi sie że moze coś być z tego niż myśleć o nim jak o kumplu. wiec czas przestawić swój guziczek w mózgu i zobaczyć co to bedzie i nie nastawiać sie na nic chociaż owy książę chciał uratować damę w opresji ( hell yeah ! wreszcie mogłam to powiedzieć :D ) z mojej 7 piętrowej wieży na Mokotowie.
Miło co nie ?
Ale czas wrócić do swojej rzeczywistości.
witam kolejny piękny dzień ! :)
czwartek, 16 sierpnia 2012
I would name her rock n roll
'I push my seed somewhere deep in her chest
I push it naked cuz I'm takin my test
Deliver it, Mary, it don't matter the sex
I'm gon name it rock n roll
I push my seed in her bush for life
It's gonna work because I'm pushin it right
If Mary dropped my baby girl tonight
I would name her rock n roll'
Szatii prosił o zdjęcie w nowej sukience no to i jest zdjęcie w sukience ;) szkoda ze tak robione ale nie miałam pomysłu jak to zrobić lepiej w domu kiedy sama robie to zdjęcie no ale wyglada jak wygląda mogło być lepsze zdjęcia ale tu akurat o nie nie chodzi tylko o sukienke ^^ śliczna prawda ? ;) z krakowa : D Kupiłam tam jeszcze świetną bluzkę którą w pewien sposób zapręzentuję gdyż pod nia mam inną :)
haha czeuje sie jak jakaś blogreka modowa ;p dziwne uczucie :D
ta ostatnia mina była specjalnie :D haha nie wiem co sie dzieje ale chyba Daniel dał mi odrobinę pozytywności i kawał dobrej rady :) chyba potrzebowałam tego :)
I potrzebuje sie spotkać z Żyletą :)
plus słuchając snoopa i the roots ej no naprawdę sie w nich zakochałam :) dawno nie byłam na takich koncertach ! :) jak dla mnie oni mogli by nigdy nie przestać grać :D Musze przyznać że nic mnie nie siedzi w głowie bardziej niż muzyka i to mi poprawia całkowicie humor i nie musze sie już niczym przejmować ;) bede czekać ile sie da bo chyba warto na to poczekać chociaż żeby znowu zacząć rozmawiać o muzyce która jest wielką częścią mojego i jego życia ;)
I push it naked cuz I'm takin my test
Deliver it, Mary, it don't matter the sex
I'm gon name it rock n roll
I push my seed in her bush for life
It's gonna work because I'm pushin it right
If Mary dropped my baby girl tonight
I would name her rock n roll'
Szatii prosił o zdjęcie w nowej sukience no to i jest zdjęcie w sukience ;) szkoda ze tak robione ale nie miałam pomysłu jak to zrobić lepiej w domu kiedy sama robie to zdjęcie no ale wyglada jak wygląda mogło być lepsze zdjęcia ale tu akurat o nie nie chodzi tylko o sukienke ^^ śliczna prawda ? ;) z krakowa : D Kupiłam tam jeszcze świetną bluzkę którą w pewien sposób zapręzentuję gdyż pod nia mam inną :)
haha czeuje sie jak jakaś blogreka modowa ;p dziwne uczucie :D
ta ostatnia mina była specjalnie :D haha nie wiem co sie dzieje ale chyba Daniel dał mi odrobinę pozytywności i kawał dobrej rady :) chyba potrzebowałam tego :)
I potrzebuje sie spotkać z Żyletą :)
plus słuchając snoopa i the roots ej no naprawdę sie w nich zakochałam :) dawno nie byłam na takich koncertach ! :) jak dla mnie oni mogli by nigdy nie przestać grać :D Musze przyznać że nic mnie nie siedzi w głowie bardziej niż muzyka i to mi poprawia całkowicie humor i nie musze sie już niczym przejmować ;) bede czekać ile sie da bo chyba warto na to poczekać chociaż żeby znowu zacząć rozmawiać o muzyce która jest wielką częścią mojego i jego życia ;)
Dziś dzień z The killers. i musze przyznać że to jeden z tych dni w którym nie oganiam co sie dzieje wokół mnie ;p
"You sit there in your heartache
Waiting on some beautiful boy
To save you from your old ways
You play forgiveness
Watch it now- here he comes
He doesn't look a thing like Jesus
But he talks like a gentlemen
Like you imagined when you were young '
Waiting on some beautiful boy
To save you from your old ways
You play forgiveness
Watch it now- here he comes
He doesn't look a thing like Jesus
But he talks like a gentlemen
Like you imagined when you were young '
kocham tą piosenkę Killersów i muszę przyznać że czekałam na nią cały ich koncert i zagrali ja jako ostatnią ♥ I muszę przyznać że kojarzy mi ze wszystkimi moimi marzeniami. i tym właśnie co chce osiągnąć. I czego tak naprawdę szukam.
Chociaż przyznaje że kilku piosenek mi brakowało na ich koncercie takich jak : Under The Gun, Losing Touch, Joy Ride i The World We Live In ;)
ale i tak to był świetny koncert.
środa, 15 sierpnia 2012
there's a thunder in our hearts, baby.
Chyba nie skończyłam jeszcze na dziś a wiem ze jak nie napisze tego teraz to nigdy tego nie napisze.
jak rozmawiałam z Danielem zdałam sobie sprawę że żałuje ze nikt nie pogadał tak z Kuba jak ja właśnie z nim. I w sumie muszę przyznać że to wszystko jest trudne.
to akurat co powiem teraz nie tyczy sie Daniela i ja to doskonale wiem i mam nadzieje ze on też.
Niektórym osobą trzeba dać odejść mimo ze sie z tym nie zgadzamy i mimo to ze sie to przezywa już ponad rok to powinno sie tej osobie dać odejść ja tego nie umiem nie jestem wystarczająco silna na taki krok. Moze kiedyś mi sie uda. moze i nie.
Może mi w tym pomoże pianista a moze nie bede potrzebowała jego pomocy lub bedzie to ktoś inny.
Tak czy inaczej żałuje że nikt nie mógł mu czegoś doradzić.
i to chyba na dziś koniec :D milion notek jednego dania chyba pobiłam swój rekord :D
ide zdrowieć :)
Dobranoc ! ;*
jak rozmawiałam z Danielem zdałam sobie sprawę że żałuje ze nikt nie pogadał tak z Kuba jak ja właśnie z nim. I w sumie muszę przyznać że to wszystko jest trudne.
to akurat co powiem teraz nie tyczy sie Daniela i ja to doskonale wiem i mam nadzieje ze on też.
Niektórym osobą trzeba dać odejść mimo ze sie z tym nie zgadzamy i mimo to ze sie to przezywa już ponad rok to powinno sie tej osobie dać odejść ja tego nie umiem nie jestem wystarczająco silna na taki krok. Moze kiedyś mi sie uda. moze i nie.
Może mi w tym pomoże pianista a moze nie bede potrzebowała jego pomocy lub bedzie to ktoś inny.
Tak czy inaczej żałuje że nikt nie mógł mu czegoś doradzić.
i to chyba na dziś koniec :D milion notek jednego dania chyba pobiłam swój rekord :D
ide zdrowieć :)
Dobranoc ! ;*
warszawo idź do diabla ale pamiętaj że, idę z tobą
Dawno nie pisałam a teraz mam jakąś manie i muszę każdą swoją myśl zapisać. trochę to zabawne ale przynajmniej wy będziecie mieć co czytać.
obecnie dwie rzeczy są którymi chce sie podzielić.
1. koncert much
2. wyjaśnienie spadającej gwiazdy.
wiec. 1. czemu ten koncert much był wyjątkowy gdyż wokalista zszedł do nas i dał nam sie macać i przytulać ;D taak właśnie zmacałam wokalistę much ! :D
ogólnie było cudownie bo byłam po genialnym koncercie Snoopa i przed placebo :) i na Running Up That Hill jak zawsze sie popłakałam ♥
2. co do tych spadających gwiazd, zastanawiałam sie czemu właśnie takie życzenie miałam. I w końcu chyba sobie na nie odpowiedziałam.
Czemu życzyłam sobie pianisty zamiast mojego ulubionego basisty. Na początku myślałam o tym że zbyt długo miałam złamane serce przez niego. Teraz jak o tym pomyslałam doszłam do wniosku że pomimo tego co czuje do niego to wiem ze i tak czegoś więcej niż przyjaźni nie będzie pomiędzy nami i chyba przyzwyczaiłam sie do tej myśli poza tym to jest bez znaczenia co czuje do niego i w sumie nawet ciesze sie z tego ze staramy sie odnowić to wszystko i wychodzi nam to całkiem nieźle i nie chce tego za żadne skarby zaprzepaścić nie chce go znowu stracić.
A dlaczego pianista? Bo martwiłam sie o niego i pozwoliło mi to zrozumieć że byłam egoistką w końcu cos poważnego sie w jego życiu stało a przecież nie jestem najważniejsza istotą na świecie i powinnam zrozumieć to. I to mnie zabolało, nigdy nie byłam egoistką zawsze wolałam żeby inni byli szczęśliwi niż ja, gdzie to sie podziało ? Może przez to wszystko w pewnym momencie straciłam szacunek do siebie ?
Rozmawiałam dziś z kimś kto robi takie same błędy jak ja, pomyslałam o tym znowu i wiem ze inaczej bym zrobiła teraz. teraz wiem że nie powinnam była tego robić, bo w pewnym momencie straciłam siebie w tym wszystkim a teraz nadszedł czas odnalezienia sensu w samym sobie. Może potrzebuje nowej osoby żeby mi pomogła w tym, może po prostu strasznie sie o niego martwię dlatego moim życzeniem bylo żeby sie do mnie odezwał i dostałam to czego pragnęłam i znowu zaczęłam wierzyć w spadające gwiazdy. znowu wiem że nie wszystko stracone że potrzebuje czasu i chce mu dać cały czas jaki tylko będzie chciał. a potem może będzie sie to dało naprawić.
mam taka nadzieje. Bo naprawdę chciałabym mu pomóc, to chyba jest właśnie to czego w tym momencie pragnę.
obecnie dwie rzeczy są którymi chce sie podzielić.
1. koncert much
2. wyjaśnienie spadającej gwiazdy.
wiec. 1. czemu ten koncert much był wyjątkowy gdyż wokalista zszedł do nas i dał nam sie macać i przytulać ;D taak właśnie zmacałam wokalistę much ! :D
ogólnie było cudownie bo byłam po genialnym koncercie Snoopa i przed placebo :) i na Running Up That Hill jak zawsze sie popłakałam ♥
2. co do tych spadających gwiazd, zastanawiałam sie czemu właśnie takie życzenie miałam. I w końcu chyba sobie na nie odpowiedziałam.
Czemu życzyłam sobie pianisty zamiast mojego ulubionego basisty. Na początku myślałam o tym że zbyt długo miałam złamane serce przez niego. Teraz jak o tym pomyslałam doszłam do wniosku że pomimo tego co czuje do niego to wiem ze i tak czegoś więcej niż przyjaźni nie będzie pomiędzy nami i chyba przyzwyczaiłam sie do tej myśli poza tym to jest bez znaczenia co czuje do niego i w sumie nawet ciesze sie z tego ze staramy sie odnowić to wszystko i wychodzi nam to całkiem nieźle i nie chce tego za żadne skarby zaprzepaścić nie chce go znowu stracić.
A dlaczego pianista? Bo martwiłam sie o niego i pozwoliło mi to zrozumieć że byłam egoistką w końcu cos poważnego sie w jego życiu stało a przecież nie jestem najważniejsza istotą na świecie i powinnam zrozumieć to. I to mnie zabolało, nigdy nie byłam egoistką zawsze wolałam żeby inni byli szczęśliwi niż ja, gdzie to sie podziało ? Może przez to wszystko w pewnym momencie straciłam szacunek do siebie ?
Rozmawiałam dziś z kimś kto robi takie same błędy jak ja, pomyslałam o tym znowu i wiem ze inaczej bym zrobiła teraz. teraz wiem że nie powinnam była tego robić, bo w pewnym momencie straciłam siebie w tym wszystkim a teraz nadszedł czas odnalezienia sensu w samym sobie. Może potrzebuje nowej osoby żeby mi pomogła w tym, może po prostu strasznie sie o niego martwię dlatego moim życzeniem bylo żeby sie do mnie odezwał i dostałam to czego pragnęłam i znowu zaczęłam wierzyć w spadające gwiazdy. znowu wiem że nie wszystko stracone że potrzebuje czasu i chce mu dać cały czas jaki tylko będzie chciał. a potem może będzie sie to dało naprawić.
mam taka nadzieje. Bo naprawdę chciałabym mu pomóc, to chyba jest właśnie to czego w tym momencie pragnę.
"Come on, baby, c'mon c'mon darling,
Let me steal this moment from you now.
Come on, angel, c'mon, c'mon, darling,
Let's exchange the experience"
oh...
And if I only could,
make a deal with God,
And get him to swap our places,
Be running up that road,
Be running up that hill,
with no problems.
Let me steal this moment from you now.
Come on, angel, c'mon, c'mon, darling,
Let's exchange the experience"
oh...
And if I only could,
make a deal with God,
And get him to swap our places,
Be running up that road,
Be running up that hill,
with no problems.
Dziś łacze sie w bólu z Szatiim gdyż też nie będzie mnie na dzisiejszym koncercie Korna chociaż strasznie chciałam ale niestety mój stan zdrowia mi na to nie pozwala. Ale za to planuje spędzić ten dzień pod znakiem Korna. :) Kupiłam w Krk świetną naszywkę Korna którą będzie uświetniać moją torbę :) Chociaż ostatnio uznałam że warto zainwestować w klasę i styl to jednak nigdy nie wyrzucę trampków i torby z naszywkami ;) przypominającej mi to co kocham :) chociaż Żyleta będzie dumna ze mnie przez to co kupiłam ale w sumie chce tez zachować odrobinę starego stylu i mam nadzieje ze mi to wyjdzie :)
Musze przyznać że wczorajszy dzień uratował całkowicie Szatii :) pomimo że fizycznie czułam sie koszmarnie to było mi dobrze i bardzo miło :) dziękuje Ci ;*
Musze przyznać że wczorajszy dzień uratował całkowicie Szatii :) pomimo że fizycznie czułam sie koszmarnie to było mi dobrze i bardzo miło :) dziękuje Ci ;*
wtorek, 14 sierpnia 2012
Baby did you forget to take your meds?
'Can we pretend that airplanes in the night sky are like shooting stars
I could really use a wish right now, a wish right now, a wish right now'
Po ostatnim koncercie na coke ( było to Placebo) widziałam spadającą gwiazdę, w sumie dawno ich nie widziałam. Pomyślałam życzenie w pewnym sensie sie spełniło, ale co najdziwniejsze nie wahałam sie ani sekundy, dokładnie wiedziałam czego chce. Ale zastanawia mnie to właśnie czemu właśnie tego chciałam. Kiedy wydawało mi sie że go zobaczyłam to stanęło mi serce serio, potem dopiero zdałam sobie sprawę że to nie możliwe. Ale tak czy inaczej coś jest chyba na rzeczy.
No dobra ale koniec z takimi rzeczami słowo się rzekło teraz pozostaje tylko czekanie i słuchanie od nowa lineupu z coke ;)
nie bede opowiadać jak było wracać o 2 w nocy bo to nie jest ciekawe.
najśmieszniej było jak jechałyśmy i o mały włos co byśmy nie wylądowały w zakopanym ;p i biegłyśmy przez cały zachodni żeby zdążyć i potem wykopać 2 facetów z przedziału gdzie miałyśmy miejsca co sie później okazało to nie był ten wagon i chłopaki nam pomogli przenieść rzeczy do odpowiedniego :D potem szukanie naszego miejsca do spania też trochę błądziłyśmy ale wszystko się ułożyło :)
Ale podsumowując całego coke to powiem tyle że :
zakochałam sie w wokaliście Fair Weather Friends ♥♥♥ i w całym Mystery Jets ♥ szczególnie w 'Radlands' coś pięknego :)
Dobra a teraz ide zdrowieć ;)
poniedziałek, 13 sierpnia 2012
young and wild and free
Siema misiaczki :D haha nie wiem czemu tak napisałam :) ale moze dlatego ze pomimo wszystko jest świetnie ! :)
Musze przyznać że jak pojechałam do Krakowa to brakowało mi Kuby straszliwie mi go brakowało, czułam sie nieswojo nie śpiąc przy nim właśnie tam. Ale no trudno i tak sie świetnie bawiłam :) miałam troche przygód plus świetne koncerty ale o tym moze jutro jak znajdę chwile :)
Trochę za wami wszystkimi tęskniłam :)
Musze przyznać że jak pojechałam do Krakowa to brakowało mi Kuby straszliwie mi go brakowało, czułam sie nieswojo nie śpiąc przy nim właśnie tam. Ale no trudno i tak sie świetnie bawiłam :) miałam troche przygód plus świetne koncerty ale o tym moze jutro jak znajdę chwile :)
Trochę za wami wszystkimi tęskniłam :)
czwartek, 9 sierpnia 2012
I know, you've got me wrapped around your finger
Ostatnio tak myślałam sobie, wszyscy próbujemy sie zmienić, w jakikolwiek sposób, a co jak tak naprawdę ludzie sie nigdy nie zmieniają, zawsze będziemy tacy jacy jesteśmy teraz, a nawet jak zmieniamy swoje zachowania to nigdy na lepsze. zabawne nie ? Czasami staramy sie zmienić dla innych bo oni od nas tego wymagają, ale czy warto jest sie zmienić dla kogoś ? Moim zdaniem nie. Nic nigdy nie trwa wiecznie nawet dobre chęci i przyznajmy sie przed sobą wszyscy jesteśmy egoistami pod prawie każdym działaniem idzie jakaś korzyść dla nas samych, bo inaczej poco byśmy mieli to robić. Nie zrobimy niczego co by sie tak naprawdę nam nie spodobało, nawet nie umiemy w wiekszości przyganić sie do błędów albo po prostu dać komuś odejść.
Czasem jak oglądam poszczególne filmy bądź seriale widzę podobieństwa do siebie i w sumie to straszne. I dlatego wiem doskonale co jest w tym akurat przypadku moim problemem, za bardzo ufam innym a kiedy nawet sie na nich przejadę nie potrafię im po prostu pozwolić odejść.
Wiadomość z ostatniej chwili. Konrad ma dziecko i jest zaręczony. tak ten Konrad.
what the fuck is wrong with you people?
Czasem jak oglądam poszczególne filmy bądź seriale widzę podobieństwa do siebie i w sumie to straszne. I dlatego wiem doskonale co jest w tym akurat przypadku moim problemem, za bardzo ufam innym a kiedy nawet sie na nich przejadę nie potrafię im po prostu pozwolić odejść.
Wiadomość z ostatniej chwili. Konrad ma dziecko i jest zaręczony. tak ten Konrad.
what the fuck is wrong with you people?
środa, 8 sierpnia 2012
Nie zrozumiecie sztuki, póki nie zrozumiecie, że w sztuce 1+1 może dać każdą liczbę z wyjątkiem 2"
- Stanisław Przybyszewski"Sztuka nie ma żadnego celu, jest celem sama w sobie, jest absolutem, bo jest odbiciem absolutu - duszy"
No właśnie zaczęłam sie zastanawiać nad tym jakim chce być fotografem.
takim który sie podoba milionom, być docenianą przez tłumy, czy tym niszowym którego prace podobają sie nielicznym. W sumie kto by nie chciał być Annie Leibovitz robić zdjęcia prawdziwym gwiazdom kina, chciałabym byc drugim Robert Doisneau. No ale to tylko marzenia.
Magda mi powiedziała ze jak jeszcze raz powiem że nie mam talentu to mnie kopnie, ale teraz tak myślę że chyba dobrze ze tak myślę bo nie spoczywam na laurach, staram sie więcej zdjęć zrobić i bardziej sie przy tym bawię i chyba wiekszości mi to sprawia przyjemność, co tam że mnie inni nie doceniają ważne żebym sama była zadowolona z tego co robie bo to chyba najważniejsze. Oczywiście nie mowie ze jest mi źle jak mnie doceniają inni dodaje mi to odrobiny pewności siebie której mi ostatnimi czasy brakuje.
Dziekuje wam wszystkim za wsparcie, nie wiem co bym bez was zrobiła :)
- Ludwig van Beethoven"Prawdziwy artysta nie posiada dumy. Widzi on, że sztuka nie ma granic, czuje, jak bardzo daleki jest od swego celu, i podczas gdy inni podziwiają go, on sam boleje nad tym, że nie dotarł jeszcze do tego punktu, który ukazuje mu się w oddali, jak światło słońca"
Subskrybuj:
Posty (Atom)

