Chyba wreszcie tak :)
czuje sie szczęśliwa, czuje ze wyczekuje cały czas na spotkanie z nim chociaż często sie widzimy to i tak nadal mi go brakuje nadal chce go więcej i więcej. Maksymalne nienasycenie. Uwielbiam moment kiedy jego palce wędrują po mojej skurzę, kiedy mnie dotyka delikatnie potem coraz bardziej intensywnie. Uwielbiam jego wzrok na mnie kiedy patrzy czy to co robi sprawia mi przyjemność. Kocham jego niebieskie oczy wpatrujące sie dogłębnie we mnie jakby starały sie odnaleźć jakąś część mnie której nikt nigdy nie poznał. Uwielbiam chwile przed pocałunkiem kiedy wewnątrz cała drżę nie mogąc sie doczekać kiedy w końcu dotkną sie nasze usta. Kocham jak całuje mnie całą szczególnie po ramionach i rękach. Dawno nie czułam takich dreszczy.
Muszę przyznać że najlepiej mi przy nim. wtedy kiedy mogę sie do niego zwyczajnie przytulić spojrzeć w oczy czy robić obiad. Ubóstwiam momenty kiedy jest mi zimno a on mnie ogrzewa.
Uwielbiam przy nim zasypiać chociaż stało sie tak tylko raz ale wiem ze dobrze mi przy nim, czuje sie bezpieczna. I co najważniejsze wreszcie czuje sie doceniona. On naprawdę mnie docenia i to co dla niego robię i dziękuje mi za to. A ja czasem czuje sie jakbym go uratowała. I wreszcie nie czuje sie ukrywana przed światem ale w tym dobrym sensie. Wreszcie ktoś sie mnie nie wstydzi tylko pokazuje mnie znajomym i pokazuje ze go uszczęśliwiam. Przyznam ciesze sie niezwykle że go mam, stał sie wielką częścią mojego życia chociaż na początku nie myślałam ze tak będzie. Ale to nie zmienia faktu że ciesze sie ze go mam. I go kocham tak jak on kocha mnie;)
wtorek, 22 stycznia 2013
poniedziałek, 14 stycznia 2013
all you need is..
porozmawiajmy o miłości, czym jest i jak to sie je.
Zacznijmy od definicji z Wikipedii bo od czegoś trzeba zacząć a potem czym dla mnie jest miłość.
"Miłość – uczucie skierowane do osoby połączone z pragnieniem dobra i szczęścia. Miłość może być rozumiana jako emocja wywołana poczuciem silnej więzi międzyludzkiej. Określenie "miłość" może odnosić się do różnorodnych uczuć, stanów i postaw. Miłość daje zadowolenie i umożliwia samorealizację dzięki obecności drugiego człowieka. Rozmaitość użyć i znaczeń połączona z zawiłością uczuć i postaw składających się na miłość powoduje, że jest trudna do jednoznacznego zdefiniowania."
W historii było wiele rodzajów miłości takich jak platoniczna, narcystyczna, erotyczna, agape, minne, romantyczna, tragiczna , niespełniona i pewnie inne też są.
Ale z tego powodu że jestem psychologiem mam chyba obowiązek powiedzieć coś o kwestii miłości w psychologi. Psycholodzy ewolucjoniści mówili o miłości erotycznej która pojawia sie u ludzi w kwestiach doboru naturalnego.
Jeden z moich ulubionych psychologów Sternberg określa miłość jako połączenie 3 składników: intymność, namiętność i zaangażowanie. Intymność, czyli bliskość, to wszelkie pozytywne uczucia i działania wzmagające przywiązanie partnerów, na nią sie składają pragnienie dobra partnera, przezywania szczęścia z jego obecności, szacunek wobec niego, poczucie ze zawsze można na niego liczyć, wzajemne zrozumienie itp w pierwszej fazie związku właśnie intymność jest na niskim poziomie i rośnie ona wraz z rozwijaniem sie związku. Namiętność to przeżywanie silnych emocji zarówno pozytywnych jak i negatywnych. Gdy intensywność namiętności jest wysoka, przeżywa się takie emocje jak pożądanie, radość, podniecenie, tęsknotę, zazdrość, niepokój. Stanom tym towarzyszy silna motywacja do połączenia się z obiektem miłości, fizycznej bliskości, kontaktów seksualnych.W początkowym etapie zakochiwania się namiętność jest bardzo silna i niepodatna na świadome kierowanie. Zaangażowanie w utrzymanie związku to wszelkie działania mające na celu przekształcenie miłości w trwały związek. Jest to świadoma decyzja co do tego, czy chcemy zostać w danym związku, czy jest on dla nas satysfakcjonujący. Jest to więc składnik miłości, którego nasilenie sami kontrolujemy. Silne zaangażowanie może być czynnikiem skutecznie podtrzymującym dany związek.Wraz z początkiem miłości, gdy dwoje ludzi decyduje się na bycie razem, zaangażowanie stopniowo rośnie.
Zostawmy psychologie przejdźmy do mojego rozumienia miłości w większości zgadzam sie ze Sternbergiem intymność,namiętność i zaangażowanie. i tak jak on uważam ze zaangażowanie jak osiągnie swój poziom to trwa do końca związku, wiem ze namiętność czasem opada i wtedy sie ją zastępuje intymnością co jest bardzo ważne, zawsze uważałam ze najlepszą miłością jest ta w której Twój przyjaciel jest osobą którą kochasz bo wtedy chcesz bardziej pracować nad tym związkiem. No właśnie miłość jest czymś nad czym dwie osoby pracują cały czas, przywiązanie do drugiej osoby, można kogoś kochać za wszystko i nie wiedzieć za co. Dla mnie to jest chęć i potrzeba bycia z tą konkretną osobą bo właśnie ona potrafi Cie uszczęśliwić jak nikt inny. I nigdy nie jest różowo, zawsze bywają wzloty i upadki ale to właśnie jest w tym wszystkim piękne bo bardziej zbliża ludzi.
I to właśnie chyba jest to. przynajmniej dla mnie ;)
A jeśli chodzi o mnie i o moją miłość, to moze nie jest idealna, ale jak najbardziej prawdziwa, kocham go za wszystko i najlepiej czuje sie przy nim kiedy mnie przytula, kiedy razem w cos robimy, nawet jak na siebie patrzymy to jest to dla mnie wyjątkowe i za każdym razem sie do siebie zbliżamy i to jest w tym wszystkim cudowne, wiem nie powinnam patrzeć na niego w różowych okularach ale jego wady są takimi z którymi mogłabym żyć i mi nie przeszkadzają on nie jest mężczyzną przez którego bym płakała co chwile, jesteśmy skupieni na sobie ale nie zapominamy o innych i to w tym wszystkim jest właśnie dobre. kocham w nim to ze jest wrażliwy, troskliwy, opiekuńczy, czuje sie przy nim bezpiecznie, rozśmiesza mnie tak jak nikt i jest moją osobistą wersją Doctora Who połączonego z Sherlockiem z uroczym akcentem jak mówi po angielsku ;) po prostu go kocham.
Zacznijmy od definicji z Wikipedii bo od czegoś trzeba zacząć a potem czym dla mnie jest miłość.
"Miłość – uczucie skierowane do osoby połączone z pragnieniem dobra i szczęścia. Miłość może być rozumiana jako emocja wywołana poczuciem silnej więzi międzyludzkiej. Określenie "miłość" może odnosić się do różnorodnych uczuć, stanów i postaw. Miłość daje zadowolenie i umożliwia samorealizację dzięki obecności drugiego człowieka. Rozmaitość użyć i znaczeń połączona z zawiłością uczuć i postaw składających się na miłość powoduje, że jest trudna do jednoznacznego zdefiniowania."
W historii było wiele rodzajów miłości takich jak platoniczna, narcystyczna, erotyczna, agape, minne, romantyczna, tragiczna , niespełniona i pewnie inne też są.
Ale z tego powodu że jestem psychologiem mam chyba obowiązek powiedzieć coś o kwestii miłości w psychologi. Psycholodzy ewolucjoniści mówili o miłości erotycznej która pojawia sie u ludzi w kwestiach doboru naturalnego.
Jeden z moich ulubionych psychologów Sternberg określa miłość jako połączenie 3 składników: intymność, namiętność i zaangażowanie. Intymność, czyli bliskość, to wszelkie pozytywne uczucia i działania wzmagające przywiązanie partnerów, na nią sie składają pragnienie dobra partnera, przezywania szczęścia z jego obecności, szacunek wobec niego, poczucie ze zawsze można na niego liczyć, wzajemne zrozumienie itp w pierwszej fazie związku właśnie intymność jest na niskim poziomie i rośnie ona wraz z rozwijaniem sie związku. Namiętność to przeżywanie silnych emocji zarówno pozytywnych jak i negatywnych. Gdy intensywność namiętności jest wysoka, przeżywa się takie emocje jak pożądanie, radość, podniecenie, tęsknotę, zazdrość, niepokój. Stanom tym towarzyszy silna motywacja do połączenia się z obiektem miłości, fizycznej bliskości, kontaktów seksualnych.W początkowym etapie zakochiwania się namiętność jest bardzo silna i niepodatna na świadome kierowanie. Zaangażowanie w utrzymanie związku to wszelkie działania mające na celu przekształcenie miłości w trwały związek. Jest to świadoma decyzja co do tego, czy chcemy zostać w danym związku, czy jest on dla nas satysfakcjonujący. Jest to więc składnik miłości, którego nasilenie sami kontrolujemy. Silne zaangażowanie może być czynnikiem skutecznie podtrzymującym dany związek.Wraz z początkiem miłości, gdy dwoje ludzi decyduje się na bycie razem, zaangażowanie stopniowo rośnie.
Zostawmy psychologie przejdźmy do mojego rozumienia miłości w większości zgadzam sie ze Sternbergiem intymność,namiętność i zaangażowanie. i tak jak on uważam ze zaangażowanie jak osiągnie swój poziom to trwa do końca związku, wiem ze namiętność czasem opada i wtedy sie ją zastępuje intymnością co jest bardzo ważne, zawsze uważałam ze najlepszą miłością jest ta w której Twój przyjaciel jest osobą którą kochasz bo wtedy chcesz bardziej pracować nad tym związkiem. No właśnie miłość jest czymś nad czym dwie osoby pracują cały czas, przywiązanie do drugiej osoby, można kogoś kochać za wszystko i nie wiedzieć za co. Dla mnie to jest chęć i potrzeba bycia z tą konkretną osobą bo właśnie ona potrafi Cie uszczęśliwić jak nikt inny. I nigdy nie jest różowo, zawsze bywają wzloty i upadki ale to właśnie jest w tym wszystkim piękne bo bardziej zbliża ludzi.
I to właśnie chyba jest to. przynajmniej dla mnie ;)
A jeśli chodzi o mnie i o moją miłość, to moze nie jest idealna, ale jak najbardziej prawdziwa, kocham go za wszystko i najlepiej czuje sie przy nim kiedy mnie przytula, kiedy razem w cos robimy, nawet jak na siebie patrzymy to jest to dla mnie wyjątkowe i za każdym razem sie do siebie zbliżamy i to jest w tym wszystkim cudowne, wiem nie powinnam patrzeć na niego w różowych okularach ale jego wady są takimi z którymi mogłabym żyć i mi nie przeszkadzają on nie jest mężczyzną przez którego bym płakała co chwile, jesteśmy skupieni na sobie ale nie zapominamy o innych i to w tym wszystkim jest właśnie dobre. kocham w nim to ze jest wrażliwy, troskliwy, opiekuńczy, czuje sie przy nim bezpiecznie, rozśmiesza mnie tak jak nikt i jest moją osobistą wersją Doctora Who połączonego z Sherlockiem z uroczym akcentem jak mówi po angielsku ;) po prostu go kocham.
czwartek, 10 stycznia 2013
Subskrybuj:
Posty (Atom)










