piątek, 21 grudnia 2012

curiousity becomes a heavy load, too heavy to hold

Totalny mindfuck!
I naprawdę mam większe problemy niż słuchanie o angielskim -.- like i care.
Nie mam pomysłu na tą całą sytuacje, nie mam pomysłu to rozegrać. Szkoda że tak przynajmniej to wygląda jakby Adrian dał sobie spokój z nami, tzn nie czuje żebyśmy nadal byli my tylko ja i on, a to nie to samo. A kiedy przyszedł ktoś kto obdarzył mnie odrobiną uczucia zareagowałam inaczej niż sie spodziewałam, w każdym razie miło było znowu sie do kogoś przytulić do kogoś kto Cie docenia i mówi Ci za każdym razem jak wspaniała jesteś, ktoś przy kim moge być całkowicie szczera i nie boi sie mnie i tego co robiłam. Kogoś takiego jak Doctor. Zawsze w głowie myślałam że czekam na takiego mężczyznę, szalonego, inteligentnego, prawie czytającego mi w głowie pokazującego mi swój własny świat.

"show me the world that’s inside your head,
show me the world that you see yourself "

Zobaczymy jak to będzie jak sie spotkam z Adrianem i co on mi powie, bo jak ma to wyglądać cały czas jak teraz to ja dziękuje, to były cudowne dwa miesiące ale jak widać muszę zawsze uważać na słowa jakich używam czuje sie jakby to była jakaś cenzura a nie związek. Musimy to obgadać ale nic na siłe ja tak nie moge być całe życie.

sobota, 15 grudnia 2012

'I już się modlę do spadających gwiazd
Bo mi brakuje ciepła Twych rozchylonych warg.
I tylko nie wiem czy mi starczy sił,
Bo serce mam ze szkła i jak nic w każdej z chwil,
Może zmienić się w pył.'


I jakoś tak dziwnie jest, strasznie mi jest przykro co do Adriana ale co mam zrobić z tym wszystkim, nie mam pomysłu, Sytuacja z Mateuszem mniej więcej opanowana a ja jestem czarna! walne sobie czerwoną szminkę i wyglądam jak śnieżka! masakra. Nie wiem czemu to robię, czemu sabotuje swój własny związek.
Bo po mimo wszystko Kocham Adriana, naprawdę go kocham, niesamowicie tęsknie za nim i chciałabym sie do niego przytulić i wiem ze nie mogę pozwolić na to żeby odszedł. Bo tylko on moze mnie zrozumieć z nim mi jest dobrze i cudownie jest zawsze po każdym spotkaniu czuć jego zapach na mojej skórze. Chciałabym żeby to wszystko co sobie zawsze mówimy tak już zostało żeby poza mówienie było to całkowicie prawdziwe, tylko on i ja razem już zawsze. Wiem ze z nim związek jest trudny ale to właśnie jego moje serce wybrało a nie kogoś innego.
Chociaż czasem w moich myślach pojawia sie marcin i odwieczne pytanie co by było gdyby. 
jakby moje życie wyglądało by z nim. wybrałam kube i tak o to jestem z moim ukochanym Adrianem. I to sie w sumie liczy chociaż mamy ten problem. ehhh ;/

sobota, 8 grudnia 2012

w tym wszystkim zatraciłam swoją pasje. tak jak śpiewa to Myslovitz "Tak wiem nie zrobię więcej zdjęć"gdzieś w tym wszystkim straciłam siebie. A obiecywałam sobie że nigdy tego nie zgubie i obiecywałam że jego nigdy nie zostawię a jednak sie rozpadliśmy to przykre chociaż bardziej mnie rusza to ze o tym myślę zamiast skupić sie na czymś innym, przyznaje brakuje mi go bardzo ale to nie moze być dla mnie najważniejsze. Czasem czuje jakbym stała w miejscu jakbym nie była w niczym dobra i coraz częściej tak zaczynam myśleć. Nie mówię ze jest mi źle bo nie jest mam Adriana który mnie wspiera.
tak bardzo mi się nie chce uczyć na  20.


If you should fall upon hard times
If you should lose your way
There is a place
Here in this house
That you can stay

I'm not talking about
Deadlines and commitments
Sold out of confusion
There is a place
Here in this house
That you can stay

Catch you, darling
I'll be waiting
I am on your side

sobota, 17 listopada 2012

Pan Grey i moje marzenia.

Tak jestem kolejną osobą która jest zakochana w 50 twarzach Greya. To dziwna książka przepełniona seksem, czymś w rodzaju miłości, w pewnym sensie oddaniem. Jest niesamowicie wkręcająca. Ale to dziwnie zaskakujące złe postacie mają nazwisko Grey tak jak Dorian Grey. Dziwne co nie ? Obaj niesamowicie przystojni, jeden zaprzedaje swoją dusze diabłu i nigdy sie nie starzeje drugi ma swoją mroczną stronę do której prawie nikt nie ma dostępu. Obaj są skryci obaj uwielbiają seks. Coś w tym moze być, nieprawdaż ?
Ale dlaczego ta postać mnie tak fascynuje, nie tylko mnie ale większość kobiet które tą książkę przeczytali.
Pierwsza niesamowicie wkręcająca. Druga ? niesamowicie wkręca i zaskakuje (przynajmniej na początku) Wiec warto warto. Wiem ze jak skoczę drugą cześć zacznę ostatnią i to po angielsku :D
Kurdę, jak czytam teraz tą drugą cześć i Grey wydaje sie być innym trochę lepszy to nie wiem trochę chyba podoba mi sie ten nowy Grey. Chociaż nadal jest apodyktycznym dupkiem ale nie da sie go nie lubić. Jak zawsze każdą książkę chociaż w najmniejszym stopniu odnoszę do siebie. I chyba właśnie tak samo
 jak Ana działa na pana Greya i odwrotnie, to wydaje mi sie że mniej więcej podobnie mam w sensie ze Adrian podobnie na mnie działa.  I tak jak już mówiłam każdego dnia jak go widze czuje jakbym sie w nim zakochiwała od nowa ;)
Czas wrócić pod ciepły koc, napić sie herbaty, posłuchać mojej ulubionej muzyki i czytać dalej :)

Dzień dobry Panie Grey po raz kolejny ! ;)

piątek, 16 listopada 2012

musze przyznać że jest mi cudownie^^
I to strasznie dziwne uczucie które mi sie niesamowicie podoba ;) Kiedy sie z nim widzę to czuje sie jakbym zakochiwała sie w nim cały czas od początku i wydaje mi sie ze sie nigdy nie przyzwyczaję do jego dotyku, zawsze jak mnie łapie za rękę mam takie cudowne dreszcze^^ oby to sie nigdy nie skończyło ;)

środa, 14 listopada 2012

Dzień dobry ! w sumie raczej dobry wieczór :) jeju ten czas strasznie szybko leci. dopiero co był poniedziałek a już środa :D coraz bliżej mojego ulubionego dnia w tygodniu czyli piątku !
I spotkanie z Adrianem ^^  uwielbiam się z nim spotykać :) w sumie dlatego z nim jestem no może nie tylko dlatego xd ale on mnie dobrze rozumie :) i mogę powiedzieć że wreszcie jestem szczęśliwa :) naprawdę szczęśliwa wiec nic dodać nic ująć :)
nie moge na niego narzekać i nie chce na niego narzekać w sumie nie ma na co.
Chociaż boje sie co będzie w przyszłości w sensie chodzi mi o jego marzeniach. Chciałabym żeby sie spełniły chociaż boje sie że nic z tego nie będzie a to marzenie jest jego nie dość że najważniejszy to w pewnym sensie przeradza sie też w moje marzenie, ale też nie chce sie nastawiać bo wiadomo jak to jest z tą medycyną nie zawsze wszystko wychodzi jakby sie chciało. no ale bede za niego trzymać kciuki :) i oby wyszło tak jak on chce i teraz jak ja również chce ;)

sobota, 10 listopada 2012



 Dawno nie pisałam, dawno nie miałam pomysłu na cokolwiek, ale jestem z siebie dumna! wreszcie ogarnęłam neta w lapku :D wiec jak na mnie to całkiem niezłe mistrzostwo !:)

dziś do Reda potem zakupy :) zapowiada sie całkiem dobry dzień chociaż już jest po południu. no ale zawsze to coś.

dziś w słuchawkach chyba bedzie królować Rita znowu albo moze coś nowego mi sie znajdzie. zobaczymy. Kurde musze wreszcie napisać coś na bloga muzycznego bo już sie zaczynam źle czuć że go zaniedbałam ale to chyba przez studia. Musze napisać o nowej płycie much.

Kurde wczorajszy wieczór był niesamowicie udany, powroty do domu koło 2 w nocy są świetne, długie rozmowy z Szachowską zawsze poprawiają mi humor. I w sumie w tym momencie pozbyłam sie jakichkolwiek wątpliwości i wiem co jest dla mnie ważne tzn zawsze wiedziałam co jest ważne ale wiem bez czego moge przeżyć i jestem mniej więcej przygotowana na to co może być z Adrianem.

Kocham go to wiem, ale troche sie o niego martwię bo nie wiem co moze przynieść następny rok, tzn chce żeby jego marzenie sie spełniło i mam nadzieje że tak właśnie bedzie ale z drugiej strony sie boje co to bedzie znaczyć dla nas jak sie nic nie zmieni tzn wiem ze na pewno z nim bede bo dla mnie to nic wielkiego dla mnie to kwestia przyzwyczajenia sie i patrzenia trochę głębiej niż zawsze, bo przecież nie można być płytkim bo właśnie takie osoby mogą nam przelecieć przed nosem i wcale nie bedziemy wiedzieć że straciliśmy coś ważnego.












szukaj na blogu