wtorek, 26 czerwca 2012

I ain't in no hurry, you go run and tell your friends I'm losing touch

Po niektórych ludziach aż mi sie odechciewa być psychologiem.
ludzie naprawdę nie myślą.
i powstają kółka wzajemnej adoracji dla debili. Bo fajnie tak wyzwać kogoś na forum bo przecież czuje sie tak zajebista bo zaliczyłam egzamin a ty nie.
Boże ludzie nauczcie sie myśleć bo aż żal mi was czasem.
Dlatego właśnie nie lubię ludzi, dlatego nie mam wielu znajomych i przyjaciół bo ludzie są głupi. nie umiem sie kumplować z kimś kto ma niższy iloraz inteligencji niż lodówka. no błagam od czegoś się ma ten mózg. Nie lubie ludzi którzy nie potrafią spleść jednego porządnego zdania i w każdym słowie robią błąd. bo nie ma czegoś takiego jak słownik. Walnęłabym po głowie wiekszość ludzi nim.

JAK JA WAS WSZYSTKICH CZASEM NIENAWIDZĘ !


przydadzą mi sie wakacje,
 ale jeszcze jeden. ostro bierzemy sie za naukę, znowu. no ale trudno. damy rade.

niedziela, 17 czerwca 2012

bring me back down wherever you are all that I want is you

I kogo ja chce oszukać. staram się oszukać siebie, bo może coś się zmieni a może będzie lepiej i wtedy nagle wyskakuje mi coś przez co zaczynam o tym wszystkim myśleć od nowa jakby to była jakaś niekończąca się opowieść.
a może powinnam się odciąć od tego ? może powinnam przestać mówić.
Nie rozumiem czemu zawsze tak reaguje, czemu tak często o tym myślę kiedy powinnam się zająć czymś innym. Przestałam rozumieć siebie, nie wiem co z tym mam zrobić jak się zachować, czy coś powiedzieć czy skończyć jak inni. Może spróbować wykreować nową osobowość ze szczątek moich marzeń, moich znajomych a może zwyczajnie się poddać, przyznać ze nie umiem tego ogarnąć sama, że potrzebuje kogoś kto mi pomoże, ale co to da, nic. zapowiada się kolejny kiepski rok z wielką masakrą w głowie. Chyba czekam aż to się samo zmieni.

Nie rozmawiam z Mateuszem już w ogóle. trochę przykre. no ale sam podobno ma "dziewczynę" siedząc cały czas w domu taaa cudowny związek. -.- no ale jak kto woli ja wole wychodzić z kimś niż siedzieć w domu i z nim na gg gadać i mówić o mamo jaki ja jestem zajęty bo siedzę na tyłku w domu i nic nie robię bo jestem beznadziejnym looserem -.-  bez ambicji bez niczego, Magda miała racje ze nie jest on dla mnie. 
po sesji ale pewnie po Openerze spotkam się z Szachowską. potrzebuje się z nią zobaczyć. Bo moje zdrowie psychiczne znowu osiąga dno -.-  jak zawsze.


Niech się coś wreszcie zmieni !!!

piątek, 15 czerwca 2012

Wcale nie chce mi się rzygać










 Pidżama poprawia humor, naprawde, nastraja troche inaczej niż jestem teraz. Kurde jak sie przez te lata zmieniłam. z misiem jest najstarsze przed studiami. kurde ładna byłam ;P 
słuchając tekstów : 'Cała moja pewność to: jutro jest takie dalekie' , 'stąpamy we dwoje po niepewnym gruncie choć kto inny śpi przy tobie, nie ty mnie rano budzisz ' , " Widzę, że niewiele rozumiesz z tego co do ciebie czuję głośno nie mówię nic a nic umiesz schować się w tłumie idiotycznych kombinacji i poharatanych serc".
przypominam sobie to jaka kiedyś byłam. To ile dla mnie znaczyła miłość to ile potrafiłam wytrzymać to ze potrafiłam być zawzięta umiałam dążyć do celu, wiedziałam jak to być przepełniona tym czymś. A teraz ? nie wiem co zrobić z tym życiem. Nie mam pomysłu na swoją osobowość, na to jaka powinnam być. Duzo osób twierdzi ze wie jaka jestem zna mnie doskonale i niczym ich juz nie zaskoczę, taaa powodzenia. kocham zaskakiwać. 
Może by tak zmienić image ? :D

 zielona sukienka na wieszaku oł je ! :D 


'Jestem twoją klątwą i przekleństwem
Niedokończoną przyjemnością
Przegryzioną wargą do krwii
Jak oszołomiony wicher
Omijam oka twojej sieci
Wieję tylko tam gdzie mam ochotę Sama dobrze wiesz gdzie...
Patrzysz w moje oczy
Widzisz kłamstwo
Piękne oczy
Piękne kłamstwo
Jeden bilet w jedną stronę
Uwierz Miła wiem jak to boli
Kuszą śliskie parapety
Zgasły nasze grzeszne sakramenty
Jeszcze ciepłe pistolety
Jestem twym śmiertelnym wrogiem
Złym snem który nie miał dokąd odejść
Kiedy długo skończyć nie mogę... Myślę o tobie
Tak naprawdę ważna jest tylko chwila
Ta chwila Miła czasem to błąd
Tyle mógłbym ci powiedzieć
Jeszcze mocniej cię przytulić
W życiu jest jak z zapałkami
Raz się kradnie raz się gubi
Zaplątałem się w oszustwa
Żyję za pożyczone
Mam sparaliżowane usta'








 Często twe oczy zamiast wiosennieć zielenią
Są takie zimne i dziwne
W chorych rozmowach oczy patrzą gdzie indziej
Patrzą tylko gdzie by się schować
Twoje ramiona – nie kruszące się ciasto
Nie pachną miętową maścią
Ja w twoich ramionach – nieistotny dysonans
Deszcz szczęścia strzał nad przepaścią
Szeptem na ucho powiem że
Że ja, ja się tego wyrzekam...
Tych ranków jak febra
- u okien twych jak żebrak -
Siedziałem za drzewem nie raz
Tych gwiazd spadających
- pijanych gwiazd na stos -
Nocą gdy będę umierał
Szeptem na ucho powiem że
Że ja, ja się tego wyrzekam...Wyrzekam bo...
Nikt tak pięknie nie mówił, że się boi miłości
Jak Ty...

eh no dobra, czas odgrzać coś starego. nawet bardzo starego z przed 21 lat.rzadko o tym mowie, tzn zawsze tylko wspominam, ale z drugiej strony nie wiem jak o tym mam mówić, przecież go nie znałam, ale zawsze jak o nim myślę to mi smutno, bo wszyscy z mojej rodziny go pamiętają a ja byłam zbyt mała żeby go pamiętać, boli mnie to bo chciałabym go znać, chciałabym wiedzieć kim był i jaki był, bo samo imię i wspomnienia rodziny mi nie wystarczają w końcu był moim tatą w sumie nawet nie wiem co to oznacza mieć ojca, nie wiem co on powinien robić w rodzinie i jaki powinien być. I naprawdę wszystkim zazdroszczę że mają ojców nieważne jaki by nie był i trudno mi to sobie wyobrazić i jest mi z tego powodu strasznie smutno, co jakiś czas mi sie to pojawia teraz już rzadko ale jest to we mnie i wiem byłam mała nie przeżywałam tego ale chyba będę przeżywać to całe życie. Tak bardzo chciałabym go poznać ale nie mam na to najmniejszej szansy. Brakuje mi mojej prababci która zawsze o nim mi mówiła. Kiedyś jak byłam mała powiedziała mi jedną rzecz którą pamiętam do tej pory " jak byłaś mała straciłaś coś ważnego, jestem pewna że nigdy już nie będziesz tak bardzo cierpieć". Chyba sie myliła od kilku lat miałam gorsze dni, najpierw śmierć mojej ciotki, potem ojca madzi, merlin i na końcu ona. Naprawdę strasznie mi jej brakuje.  Dobra koniec smetów.

czwartek, 14 czerwca 2012

Tell me what you want so we can do just what you like

wszystko jest ostatnio takie dziwne, nie mam ochoty sie uczyć, jakoś wyjątkowo. słucham strasznego popu ;p dla poprawy nastroju przez co zaczynam fazować od nowa.
Miejsce na moim pulpicie od Marka Fostera przejął Mike a teraz Gabe Saporta i powróciła moja mania na Cobra starship ;p No dobra ale o muzyce nie będę mówić.
Mnie dopadł piłkoszał i Miłosz, a Kube karma.
Przez kube zakatowałam piosenke Shakiry -illigal.

"You don't even know the meaning of the words "I'm sorry"
You said you would love me until you die
And as far as I know you're still alive, baby
You don't even know the meaning of the words "I'm sorry"
I'm starting to believe it should be illegal to deceive a woman's heart"

No ale każdego dopada kiedyś karma, dlatego niektórzy inteligentni ludzie nie muszą robić nic żeby tych co ich zranili właśnie ona dopadła.I z jednej strony zajebiście sie ciesze ze go dopadła. Tak, bardzo chciałam żeby cierpiał chociaż w części tak jak ja, bo tylko jego tak przezywam. grrr ! dobra przezywałam. teraz jak każdy kot wreszcie spadłam na cztery łapy. A karma nigdy nie zapomina! ja za wszystkie swoje grzechy dostałam po tyłku od niej, czas żeby ktos inny dostał. Sorry Szatii, wiesz ze Ci się to należy.

a co do mnie. to wiem że wszystko zwale z Miłoszem wiec się na nic nie nastawiam ;p nareszcie tak jak z każdym sie już nie nastawiam, muszę sie z nowym Piotrkiem spotkać. ale to chyba dopiero po sesji chociaż nie wiem jak on mi wyjedzie do Holandii to się spotkaliśmy ;p

Twierdze na około że nie potrzebuje faceta, a co sie okazuje, jak ktoś naprawdę dobrze mnie zna to wie że jednak go bardzo potrzebuje, bardzo chce. A kto nie chce być kochany. Chociaż to co się stało pomiędzy mną a Mateuszem pokazuje mi ze nie jestem ważna, nie jestem wyjątkowa, nie jestem fajna.pokazało mi to w jak łatwy sposób można sie zabawić moimi uczuciami i jak łatwo lecę na głupie słowa, jak bardzo możną mi zawrócić w głowie. To że nie jestem odporna na uczucia, to straszne z jednej strony ze jestem taka podatna a z drugiej strony wiem ze jeszcze coś do kogoś poczuje, chyba.

W sumie nie wiem sama co mam myśleć o tym wszystkim, o was wszystkich.

piątek, 8 czerwca 2012

Tak sobie właśnie uświadomiłam ze moi byli nie mają fajnych wspomnień ze mną, pewnie w ogóle ledwo pamiętają że ze mną sie spotykali. Zabawne, a zaczęłam o tym myśleć przez jeden głupi post no dobra dwa. Zdałam sobie sprawę z tego że jestem nudna. Dlczaego on mnie zdradził i zostawił bo jestem nudna, nie umiem sie dobrze bawić, nie umiem być z ludźmi. chociaż tak bardzo pragnę ich towarzystwa. Mimo chęci jestem po prostu nudna. Nie mam super zainteresowań, nie robię miliona rzeczy na raz. Nie jestem wyjątkowa, nie jestem fajna. jestem całkowicie przeciętna. Powiedzmy sobie szczerze kto chce przeciętnej dziewczyny która sie boi napisać do kogoś kogo poznała na koncercie ? Boi sie zagadać do kogokolwiek. Nie to że nie jestem przystosowana do życia w społeczeństwie bo jestem ale boje sie robić pierwszy krok. Kto sie zainteresuje nudną przeciętną dziewczyną o której nie warto nawet pomyśleć o której sie po kilku dniach zapomina. Nigdy nie będę wyjątkowa, przebojowa i fajna. pogodziłam się z tym. Pogodziłam sie z Faktem że będę sama bo jestem nudna i wiem ze całe swoje życie spędzę na chodzeniu na koncerty i w jakiejś nudnej pracy. Na tym ze nikt nie będzie szanował mojego zdania bo po co. Jestem po prostu kolejną nudną, szarą niczym nie wyróżniająca sie dziewczyną w której nie ma nic niezwykłego.

czwartek, 7 czerwca 2012

Cause nobody else could be nearly as cruel as you

dobra wiem ze sie zgubiłam w tym wszystkim, bo sie zgubiłam, zgubiłam w tym co jest naprawdę a w tym co mój mózg sobie wymyślił żeby ochronić moje serce. Wiem ze jest jedna idealna osoba dla mnie ale wiem ze jest daleko. na pewno teraz siedzi w pod Krakowem i coś robi, nie wiem czy myśli o mnie czasem, ale znając jego a znam go juz chyba z 5 lat. 23 czerwca będzie równo 5 lat. jak on wytrzymuje moje humory, narzekanie na wszystko i nadal mnie uwielbia ;)
czasem sie zastanawiam jak on tyle wytrzymał ze mną. I co najlepsze nikt o nim nigdy nie słyszał. on jest częścią mnie o której nikt nie wie. to tylko fragment tego co jest z nim związane.

Cause I Don’t Want You To Love Me If You Don’t Wanna Love Me For Me

Zabawne to wszystko, lubię być opcją przejściową, po prostu kocham to. Uwielbiam wiedzieć że wszyscy na około sobie ze wszystkim poradzili, a ja stoję w miejscu z moim życiem, jakbym je mijała. Odrzucam wszystkie szanse, szukam czegoś czego nigdy nie znajdę.Zdjęcia trochę mi pomagają ale i tak mam gdzieś to wszystko, miałam brać udział w konkursie fotograficznym, ale po co i tak wiem ze nie wygram. Lubie naprawiać innych a sama siebie nie umiem, nikt mnie nie umie naprawić. Pokazałam innym nowe spojrzenie na świat i poznali inne osoby. a o mnie zapominają. Super ze pokazuje innym jak fajnie mieć kogoś i jak fajnie zostać na lodzie. 



I'm done, I give up
I don't wanna pretend no more
That's it, so what
I've lost a friend before
Gonna say it like it is
No more wondering what if
That ain't the way you oughta live
Cause I don't want you to love me
If you don't wanna love me for me 



A jak zostane sama ? to mam to gdzieś idzie wszyscy byc szczęśliwi gdzie indziej. 

niedziela, 3 czerwca 2012

take this life I'm right here stay a while and breathe me in

świetny koncert In Flames ! ^^ kocham kocham kocham ! :D
odrobina pozytywności wreszcie, tzn znowu. miałam dość takiego zastoju emocjonalnego. A koncerty jak zawsze wpływają na mnie pozytywnie. Szczególnie ten co będzie dziś !^^  Nareszcie mój ukochany Talent ^^
mam nadzieje ze te Ursynalia będą szczęśliwe i złapie kostkę lub pałeczkę :D tak bardzo ją chce ! ^^
Wiem wiem zachowuje sie jak 15 letnia krejzolka ;p matko to straszne ! ale naprawdę chce ja ;p dziś obowiązkowo pod sceną i nic mnie nie powstrzyma ^^

sobota, 2 czerwca 2012

An excuse without content

Chyba czas na chwile szczerości, takiej w 100 %. Czasem nie umiem być szczera sama ze sobą, umiem ukryć przed innymi to że jest mi z jakiegoś powodu źle, np jak Mateusz mi powiedział ze kogoś sobie znalazł no i co miałam powiedzieć, że to straszne, nie no ciesze sie z tego razem z nim i coraz częściej mam nadzieje ze nie będzie ze mną rozmawiał. Prawda przykro mi sie zrobiło odbije sobie na In flames ! :D
Chociaż i tak wydaje mi sie że jestem bardziej twarda, niektórymi rzeczami sie juz w ogóle nie przejmuje. To chyba dobrze, co nie ? Chociaż znowu sie odcinam od innych, bo co mam im mówić, co ich to wszystko obchodzi, to są moje problemy i nikt ich nie rozumie. Nie będę sie bawić w biedne dziecko.
Tak samo teraz myślę na temat miłości, bo po co sie angażować w cokolwiek skoro i tak prędzej czy później wszystko sie rozpada?
Zaczynam myśleć że już to niczego nie jest warte. Miałam cudowne kilka lat w różnych związkach to były bardzo intensywne lata. I czasem myślę że to koniec.
Dlatego sie ciesze że nie musze oglądać żadnego ze swoich byłych bo pewnie by to było jak w piosence Florence.

'I'm going out,
I'm gonna drink myself to death
And in the crowd
I see you with someone else,
I brace myself 'cause I know it's going to hurt,
But I like to think at least things can't get any worse.'




Czasem wydaje mi sie że któregoś z nich nadal kocham, co najśmieszniejsze z każdym z nich rozmawiam, poza Andrzejem i Pragą. I to nie jest przez rozmowy, bo z każdym z nich rozmawiam tak jak zawsze, nic nie ma dziwnego w naszych rozmowach, a jednak dalej mi sie wydaje że coś czuje, a może po prostu chce czuć cokolwiek ? Bo tak istniejąc jak teraz, nie czuje niczego specjalnego, w sumie można powiedzieć że nic nie czuje. Chciałabym coś czuć coś więcej niż wkurzenie na cały świat, coś więcej niż nienawidzenie większości ludzi na tej planecie. Chciałabym znowu być tak samo otwarta na innych jak kiedyś.
Czas chyba znaleźć jakiś słoneczny dzień i iść na zdjęcia. Może chociaż z tego bede czerpać jakąkolwiek przyjemność.


You stole my pure intentions
You are the sickness in between
Let me in, I'll bury the pain

You taught me to be sad as you
You almost made me take it all
Let me in, I'll bury the pain

You bend me and you shake me
You beg me then you break me
Let me in, I'll bury the pain

You made me feel like a sinner
Now you fear you'll die alone
Let me in, I'll bury the pain

The sickness that you are
A plague that made me starve
Do you think you can show me
How I come this far?

I feel it's taking over
And everything falls dark
Break me open, the desperate cry

The sickness that you are
A plague that made me starve
Do you think you can show me
How I come this far?

The sickness that you are
A plague that made me starve
Do you think you can show me
How I come this far? 

szukaj na blogu