czwartek, 31 maja 2012

She finally met a man that's gonna put her first

No dobra. To jest dziwne.
Jak spotykam teraz faceta który by w sumie chciałby coś więcej, to sie zaczynam bać. Może za długo juz byłam sama i nie chce mi sie być z nikim? Ale z drugiej strony chce bardzo, ale co będzie jak sie nie wkręcę i zranię jakiegoś biednego chłopaka. A nie chce nikogo zranić. Ja wiem że jestem czasem zołzą, ale nie chce go zranić, nie chce nikogo zranić.
A z drugiej strony jestem wściekła za to co robi Mateusz. A raczej to że zniknął. rozpłynął sie w powietrzu, ale w sumie co mnie to obchodzi.
jestem naprawdę dziwna. wiem co chce, ale jak to dostaje to dochodzę do wniosku ze to nie koniecznie jest to co chce. Zabawne, co? Bo chciałam Mateusza, dostałam go, on uciekł i jestem sama. I po czasie mi z tym dobrze. Może nie umiem z kims być. Źle sie z kimś czuje. Grrrr ! nie wiem !

Full of blue green eyes...












Czemu to wszystko wstawiałam ? Bo w sumie myślałam o każdym z nich ostatnio.  Za niektórymi sie bardziej stęskniłam innych mam całkowicie w dupie.
Np jak Prage.
Nie mowie ze ze wszystkim jest mi dobrze. Ale przez nich, nauczyłam sie wielu rzeczy, każdy z nich mnie czegoś nauczył. Nie zawsze dobrego. Zdjęcia A nie mam. tzn jakbym chciała to bym je znalazła ale nie chciałam. Może zacznę od tych przyjemniejszych.
Łukasz nauczył mnie czym jest tak naprawdę miłość do drugiej osoby, po mimo wszystko co robił i jaki był to wiedziałam że mnie kochał. W końcu byłam ta pierwszą co go w miarę ogarnęła i za tym tęsknie. Za kimś z kim mogłam pogadać o pierdołach z kim chodziłam po parku i sie przytulałam, czegoś takiego miłego. I że jak jest ktoś w potrzebie to trzeba być przy tej osobie, bo sama obecność wiele pomaga. Dał mi cudowny rok, przez który przewijały sie nie za fajne sytuacje ale zawsze mogłam na nim polegać. Pamiętam moment kiedy po pierwszym zerwaniu sie spotkaliśmy i wróciliśmy do siebie, chyba zapamiętam juz zawsze ten moment, jak on mnie wtedy podrywał i udawaliśmy że sie nie znamy, byliśmy w sobie naprawdę zakochani. Trochę żałuje że to minęło, żałuje że nie umiał zwalczyć o mnie.


Praga, nauczył mnie jak kochać do szaleństwa, w sumie on był moją pierwszą miłością, największa i czasem sie boje ze nie będzie nikogo kogo będę kochać tak mocno, a jednak sie pojawiła taka osoba. Praga tak naprawdę przysporzył mi więcej bólu niż radości, może jak teraz na to patrze to tak jest, wcześniej byłam ślepa i nie wiedziałam co sie dzieje w mojej glowie, jakiś czas temu czytałam swój pamiętnik z tego okresu i pamiętam tylko to że co jakiś czas mnie zostawiał potem wracaliśmy i tak w kółko, nie rozumiem po co mi sie oświadczał jak za chwile mnie zostawił. Teraz jak sie nawet jakiś czas spotykaliśmy to nie było to samo, to nie było nawet w jednej pięćdziesiątej to co było kiedyś. Może jestem przewrażliwiona na tym punkcie ale to nie było coś co mogło trwać wiecznie, męczyłam sie w tym strasznie. Chociaż to ja byłam osobą która naprawiała to wszystko, to był jeden raz kiedy prosiłam faceta żeby ze mną został i obiecałam sobie że nigdy tego nie zrobię. Juz nigdy w życiu nie zniżę sie do tego poziomu.

Andrzej. Zawsze chciałam być kimś wiecej niż jego dziewczyną, byłam tragicznie sfiksowana na nim i on sie za mną ciągnął dość długo aż powiedziałam nie. Już nie mogłam żyć ze spotkania na spotkanie, będąc nie pewną czy jego coś łączy z Agnieszką, nie umiałam tak żyć, a w końcu potraktował mnie jak dziewczynę do której przychodzi tylko na seks. to chyba był ten przełomowy moment w tym wszystkim. Nie mowie że nie było dobrych chwil, miałam z nim naprawdę cudowne chwile, byłam uzależniona od jego głosu, jak go nie było i nie mogłam z nim pogadać puszczałam piosenki jego, niektóre z fragmentami do mnie, to w sumie bylo urocze, tak jak nasze spacery po polu, i pocałunki przy zachodzie słońca, przytulanie nad Wisłą i nie tylko ;p Uwielbiałam jego perfumy w sumie nie tylko jego też Pragi kochałam.

Miguel, że po mimo wszystko wato sie wspierać nawet jak jest masakryczne, nauczył mnie wielkiej cierpliwości i empatii. To było coś trudnego, nie umiałam żyć funkcjonować przy kimś kto musiał kontrolować całe Twoje życie. Lubie czasem pytać, gdzie byłeś co robiłeś, ale nie pisze miliarda smsów, jak ktoś nie odpisuje tzn że jest zajęty, on tego nie rozumiał, wmawiał mi że go zdradzę i to zrobiłam, wiem jak on sie czuł po tym ale on mnie wymęczył psychicznie i fizycznie... chociaż muszę przyznać dzięki niemu mój iloraz inteligencji i mój gust muzyczny jest o wiele lepszy,  ale po mimo wszystko tego co mnie denerwowało, on dawał mi wszystko, tylko w taki sposób który dla mnie był nie do przyjęcia. Ale muszę przyznać w jednej rzeczy był niezastąpiony ^^ ale to zostawię dla siebie :D


Szati, nauczył mnie jak to jest znowu kogoś pokochać i nie widzieć świata poza tą osobą. Nauczył mnie też że życie to nie bajka. I ludzie jak sie zmieniają to tylko na gorsze i jedyne co robią to oszukują, zbrodnia doskonała, co nie ? Szati tak naprawdę to temat rzeka, mówiłam wcześniej o jednej osobie która przyszła. To właśnie był on, nie wiem jak on to zrobił ale porządnie mnie w sobie rozkochał. Nie mówiłam mu o tym nigdy ale jak w kwietniu przyjechałam do niego to chyba to był ten moment w którym to poczułam, ale sie bałam to jeszcze powiedzieć, czułam że to za wcześnie. Z Kubą mimo że mam mało zdjęć to mam kilka cudownych wspomnień. Szczególnie nasze pierwsze spotkanie. Kiedy mówił mi jaka jestem cudowna, i wspaniała, jak sie mną zachwycał i go pocałowałam, chciałam ulepszyć tą chwile i mi wyszło. Pamiętam jak sie turlaliśmy w śniegu, czułam sie dobrze, czułam sie wreszcie sobą, przy nim sie nie bałam być taka jaka jestem, bo wiedziałam że on mnie kocha za to właśnie. I to było w tym wszystkim cudowne. Nasz wspólny koncert strachów ♥♥♥ najpiękniejszy koncert, byłam tak niesamowicie szczęśliwa chociaż było strasznie zimno i mokro. Kwietniowy przyjazd do Krk. On zawsze sie tak uroczo mną opiekował, naprawdę przy nim byłam wyjątkowo szczęśliwa. I chciałam żeby to trwało zawsze.

Ale nic nie jest wieczne. Teraz czekam na swojego księcia z mojej własne bajki. Może to będzie znowu któryś z nich lub ktoś zupełnie nowy kto wie ;)


poniedziałek, 28 maja 2012

I can't face the dark without you

No dobra widzę że całkiem dobrze mi to idzie. pisze często, wreszcie pisze to o czym chce, nie martwiąc sie że ktoś to przeczyta no dobra może poza Szatim. Myślę że powinniśmy częściej rozmawiać ale to nigdy nie wychodzi wiec nawet o to nie proszę. Czasem moje sny i myśli mnie zabijają. Jedyne pytanie które teraz w tej sekundzie mi sie nasuwa to czemu on mi sie przyśnił dziś, to zabawne jak słowa innych działają na naszą psychikę, zasiał w mojej głowie, myśl, nie do końca myśl ale wspomnienie. I co i ono wróciło do mnie, w formie wizualnej. No dobra przecież w sumie o tym już miliard razy pisałam. I wiem że on mi przeszedł, ale... zawsze jest jakieś cholerne ale... co by było gdybyśmy się zobaczyli? co by było jakby nasze oczy się spotkały, nasze oddechy synchronizowały, nasze dłonie dotknęły? co by wtedy było. Nie wydaje mi sie żeby to wszystko wróciło. Bo w sumie czemu miałoby wracać ? Nie wiem czemu mi sie zebrało na myślenie o tym. Trochę to dziwne i zabawne. Po co sie będę zadręczać, znudziło mi sie, to takie Unimportant and Overrated.
Eh doprowadzacie mnie wszyscy do szału !
weźcie sie ogarnijcie ze swoimi problemami. Nie chodzę i nie płacze wszystkim że jestem biedna.
I błagam ogarnijcie sie z tym fejsem, jak chcecie pisać o swoich problemach zróbcie bloga a nie wrzucajcie swoje problemy na fejsa. 

niedziela, 27 maja 2012

I wtedy powiem Ci jak bardzo Cie chce.

I wtedy powiem Ci jak bardzo Cie chce i wszystkie moje tajemnice. jak to dobrze że nikt o mnie tak naprawdę wszystkiego nie wiem. Śmieszą mnie ludzie którzy myślą że po 3 latach kogoś dokładnie poznali. Nie ma możliwości kogoś poznać do końca, bo sami siebie do końca nie znamy, potrafimy zaskakiwać siebie, lub też zapomnieć o tym co było kiedyś. Zapominam jak to jest kogoś kochać, jak to jest być kochanym. Bo w sumie co to wszystko znaczy ? to bycie z kimś ? nie do końca. Nie pamiętam jak to było kiedy byłam zakochana. nie pamiętam jak jest czuć coś więcej. A może nie chce pamiętać. Może już nie chce być nigdy zakochana. bo po co? Żeby po raz kolejny cierpieć ? żeby nie ufać nikomu poza sobą ?
mało komu ufam, prawie przed nikim się nie otwieram. Lubie to robić tylko przed starymi znajomymi, Z którymi dużo przeszłam. Kurde przydałby mi sie ktoś kto by mógł mi pomoc w tym wszystkim. Ale nigdy o to nie będę prosić. To moje sprawy, powinnam sobie sama z tym poradzić. podobno jestem silna. Uroczo jest nie móc na nikim polegać, być w dołku, ale w sumie jakoś nie lubię o tym oznajmiać innym bo po co? nie chce żeby sie nade mną użalali. Nie lubię tego. Nie chce z siebie robić drama queen, nie umiem dramatyzować jak inni. A moje problemy nie biorą sie znikąd. chyba to od podstawówki wychodzi, ale kto by chciał o tym słuchać, kogo obchodzi to co sie ze mną dzieje. Przecież jestem mistrzem w udawaniu że wszystko jest w porządku. Całe życie udaje wiec, mogę poudawać do końca.

sobota, 26 maja 2012

a dziś Strachy na lachy. Zawiało wspomnieniami z Krakowa. To jest wszystko takie zabawne. tak wiele rzeczy mi sie z Krakowem kojarzy. i nie mowie o K. Bo jakoś o nim przestałam tak często myśleć. Ale strachy będą tym zespołem który mi sie właśnie z Krakowem kojarzyć. Ogólnie wzięło mnie na wspominki. Nie tylko te związane z K. ale z Pragą i Karczewem też. Nie wiem czemu. może dlatego ze staram sie z nimi normalnie porozmawiać, może dlatego że nie lubię jak ludzie odchodzą. Może dlatego tak teraz przeżywam Mateusza. może dlatego nie chce sie od niego dokleić. a może po prostu wiem że zachował sie jak skończony kretyn. jak wszyscy mężczyźni. A może powinnam być sama. Może już nie poznam swojego wymarzonego mężczyzny, jakiegokolwiek. Bo czemu mam być szczęśliwa. Podobno jestem z byt dobra dla innych. a może jestem zbyt zła dlatego nikt ze mną nie potrafi wytrzymać. No właśnie to dobry temat do rozkmin. Żaden facet nie umie ze mną długo wytrzymać. Dlaczego ? w sumie sama nie wiem. może po prostu jestem nie do wytrzymania. jestem aż tak zła i okropna. Bo w sumie jak to wszystko wyjaśnić?? dziś na strachy. przynajmniej tyle dobrze. Już przestałam walczyć o coś na czym mi zależy, bo po co. Przecież i tak nie ma sensu. Dlatego odpuściłam Mateusza. chce być znajomymi. mi to średnio odpowiada. wiec nie wiem co zrobię z tym wszystkim. Może po prostu w pewnym momencie przestane sie do niego odzywać i tyle. to zawsze jakiś sposób. Nie wiem jakoś ostatnio mam dość ludzi których problemy są zrzucane na mnie i ja mam sie tym przejąć a moimi sie nikt nie interesuje. tez sie przestane interesować problemami innych. Ja wiem że mam dużo problemów. O których nikt nie wie i nie bedzie wiedział bo nie chce sie otworzyć na ludzi, bo po co ? żeby tylko dać sie zranić ? noł łej.

środa, 23 maja 2012

play lista Linkin Parka

Tak sobie właśnie myślałam co by tu wymyślić. bo jednak jakos mam przypływ weny na pisanie. 
to moze Playlista ale nie zwykła taka tylko wymarzona playlista Linkin Parka. 
Nie bede pisać w jakiejś uporządkowanej kolejności ale moze z małym wytłumaczniem czemu akurat ona :D no to zaczynamy 
10...
9...
8...
7...
6... 
5....
4...
3...
2....
1....
START ! 

1. A Place For My Head. 
dlaczego ? chyba za ten refren, a dokładnie  ' I want to be in another place
I hate when you say you don’t understand'  jakoś coraz częśćiej chciałabym być w innym miejscu, jakoś uciec od moich problemów, których coraz więcej mam.

2. Bleed It Out 
Chyba za nawijanie Mike'a który w tym kawałku jest fenomenalny. Nie wiem czemu ale on daje mi ogromnego kopa.

3. Breaking The Habit 
chyba za to że każdy ma swoje problemy, każdy z czymś walczy i to jest chyba kawałek który pomaga przezwyciężyć wszystko.

4. Crawling 
szybko i na temat. bo uwielbiam ten klip ! :D ale na serio chyba znowu przez tekst.

5.Don't Stay z mojej ukochanej Meteory. 
dlaczego ? piosenka idealna na zerwanie. z którymi coraz częściej mam do czynienia. nie lubię tego, no ale sie zdarza.

6. Faint. 
za całokształt. 

7.  Forgotten
' In the memory you’ll find me 
Eyes burning up
The darkness holding me tightly
Until the sun rises up' ♥♥♥♥♥ ulubiony tekst !! 

8. In Pieces 
z dedykacją dla ludzi którzy lubią kłamać.

9.In The End
bo to pierwsza ich piosenka jaką kiedy kolwiek słyszałam !! ulubiona ♥

10.Leave Out All The Rest 
bo mam straszny sentyment do niej. i za : 
'When my time comes, forget the wrong that I’ve done
Help me leave behind some reasons to be missed
Don’t resent me, and when you’re feeling empty
Keep me in your memory, leave out all the rest'

11. My december 
ale w tej innej wersji. bo ją generalnie kocham !! ^^

12. And your voice was all I heard
That I get what I deserve 

czyli New Divide :D

13. Lying From You 
mam do niej chyba straszny sentyment :D 

14. Numb 
chyba nie musze tłumaczyc czemu. po prostu kocham ponad wszystko !!! ♥

15. One Step Closer 
kiedy miałam problemy z facetami to śpiewałam sobie własnie to. a czemu bo jest dobre na rozładowanie emocji. 

16. Papercut 
nie wyobrażam sobie koncertu bez niej. Klasyk nad klasykami. 

17. Points Of Authority
'You love the way I look at you
While taking pleasure in the awful things you put me through
You take away if I give in
My life
My pride is broken' 

18. Pushing Me Away 
bo często sie czuje jakbym musiała udawać przed kimś wszystko. I wiem ze zawsze byłam wstanie walczyć o innych i nie wiedziałam czemu nigdy nie potrafiłam odpuścić.

19. Runaway
bo chyba ona sie dotyczy ostatnich sytuacji w moim zyciu. 
'I wanna know the truth
Instead of wondering why
I wanna know the answers
No more lies' 

20. Shadow Of The Day 
ze względu na głos Chestera ♥ 

21.  Somewhere I Belong
bo czasem chyba każdy znas chce znaleść miejsce w do którego należy. 
poza tym ją kocham za wszystko ! ♥♥♥♥

22. The Catalyst 
mimo ze z nowej płyty to i tak uważam że jest świetna. i strasznie wpada w ucho ! ;) 

23. Valentine's Day
bo wiem jak to jest być samą w walentynki ! 

24. Waiting For The End 
kolejna perełka z nowej płyty. jakaś taka pozytywna jest :) 

25. What I've Done 
jest straszna taka nie linkinowa. ale jakoś ja mimo wszystko kocham :D 

26. With You 
za : 'It's true the way I feel
Was promised by your face
The sound of your voice
Painted on my memories
Even if you're not with me
I'm with you' 

27. Burning In The Skies. 
'And in the end we were made to be apart
Like separate chambers of the human heart'. 

i tym miłym akcentem kończymy. wiem ze długa jest. i wiem ze tych wszystkich nie zagrają. Chociaż mam nadzieje ze duzo z tej listy bedzie. Nie moge sie doczekac 9 czerwca !^^




chodź, pomaluj mój świat




Nie mam pomysłu na to wszystko, starałam sie jakoś pokolorować swój świat ale coraz częściej on nabiera kolorów szarości.  Chociaż dzis miałam cudowny dzień ! :)
Dzięki Czarnemu bratu i Żylecie ^^ świrowanie z nimi to czysta przyjemność ♥ gdyby nie oni pewnie bym zwariowała na uczelni.

sobota, 19 maja 2012

odrobina pozytywności

Czasem dobrze jest odnowić starą relacje tylko że w inny sposób, bardziej zdrowy, jako stary znajomy.
Naprawdę Karczew był jedynym facetem który mnie traktował tak jak na to zasługiwałam. Pokazywał mi na każdym kroku że mu zależało. I czasem tęsknię do tego wszystkiego ale wiem że to i tak teraz by nie było tak samo. Jego prezenty były urocze. on sam we wszystkim był uroczy. Taki kochany jak żaden inny. chodził na każdy koncert ze mną. najwięcej dobrych wspomnień mam właśnie związanych z nim. i Co w tym wszystkim jest najpiękniejsze. z Andrzejem mam coraz mniej, powoli zapominam jak on wyglądał, tak samo jak Praga.

czwartek, 17 maja 2012

Can you read my mind ?

czuje sie trochę jakbym grała główną role w 500 days of summer. I wcale nie jestem Summer. To wszystko jest takie trudne. Nie wiem nie mam pomysłu co zrobić z M. mam po prostu to wszystko zostawić bo co innego mam wymyślić. Po co ma sie walczyć jak inni i tak lubią sie poddawać. I wtedy sie nic nie poradzi, nie da sie na siłę z kimś być. Dużo czuje do M. naprawdę dużo dlatego trudno mi było spojrzeć mu w oczy trudno mi było czuć jego zapach kiedy był blisko, walczyłam ze sobą żeby go nie dotknąć chociaż tak bardzo pragnęłam jego dotyku. Ale jak drugiej osobie nie zależy to po co walczyć o coś czego nie ma.



Robert Doisneau.








Staram sie jak moge nie nad interpretować Twoich słów. Chociaż czasem moja głowa nie daje rady sie powstrzymać.

poniedziałek, 14 maja 2012






Czas wreszcie zacząć robić to co kocham i czerpać z tego jak najwięcej. i moze z czasem sie wszystko ułoży. Moze z czasem bedzie lepiej. ale nie chce myśleć o tym co będzie. Powinno być dobrze. Martwię sie o M. frustruje mnie to ze tak bardzo sie oddalamy, tak bardzo mnie odrzuca, odpycha w kąt i nie potrafię mu pomóc.

I can’t seem to understand it



Madzia. kurde czasem bez niej mysle żebym sobie nie poradziła. Jak za duzo sie dzieje w mojej głowie i Lana ani Florence nie mowiąc o Fosterach nie pomagają to ona zawsze mi pomoże.


And the heart is hard to translate,
It has a language of its own,
It talks and tongues and quiet sighs and prayers and proclamations,
In the grand days of great men and the smallest of gestures,
In short shallow gasps!

But with all my education,
I can’t seem to commend it,
And the words are all escaping me,
And coming back all damaged,
And I would put them back in poetry,
If I only knew how,
I can’t seem to understand it,

And I would give all this and heaven too,
I would give it all if only for a moment,
That I could just understand the meaning of the word you see,
‘Cause I’ve been scrawling it forever,
But it never makes sense to me at all.

And it talks to me in tiptoes,
And sings to me inside,
It cries out in the darkest night,
And breaks in morning light.

But with all my education,
I can’t seem to commend it,
And the words are all escaping,
And coming back all damaged,
And I would put them back in poetry,
If I only knew how,
I can’t seem to understand it,

And I would give all this and heaven too,
I would give it all if only for a moment,
That I could just understand the meaning of the word you see,
‘Cause I’ve been scrawling it forever,
But it never makes sense to me at all.

And I would give all this and heaven too,
I would give it all if only for a moment,
That I could just understand the meaning of the word you see,
‘Cause I’ve been scrawling it forever,
But it never makes sense to me at all.

No, words are a language,
It doesn’t deserve such treatment,
And all my stumbling phrases,
Never amounted to anything worth this feeling,
All this heaven,
Never could describe such a feeling as I’m having,
Words were never so useful,
So I was screaming out a language that I never knew existed before

niedziela, 13 maja 2012

you said it, i get it i guess it is what it is

I told you that no matter what you did I'd be by your side
Cause I'm a ride or die, whether you fail or fly
Well shit, at least you tried.
But when you walked out that door, a piece of me died
I told you I wanted more, but that's not what I had in mind
I just want it like before, we were dancin' all night
Then they took you away, stole you out of my life
You just need to remember...


Nie wiem jakoś czuje sie z dnia na dzień bardziej samotna, wszyscy są tacy szczęśliwi,  każdy ma każdego, poza D. ale to było do przewidzenia. Ale to już nawet nie o to chodzi, nikt nie docenia tego co robię, nie odwdzięcza sie tym samym, a kiedy potrzebują sie komuś wypłakać to idą do mnie. A ja mam tego serdecznie dosyć. I tak o to z dniem dzisiejszym K zachowała sie jak suka. Kurde czasem ludziom sie należy. Ja nie bede udawać Matki Teresy cały czas jak ktoś mnie potrzebuje ale jak ja siedze i płacze to mają mnie gdzieś wiec ja tez moge mieć gdzies innych.

piątek, 11 maja 2012

Big dreams

czasem chciałabym znowu umieć z nim normalnie rozmawiać, nie umiem udawać że mi nie zależy, że wszystko mi jedno co on robi, nie umiem być obojętna na jego wzrok, nie potrafię patrzeć mu w oczy i myśleć że wszystko będzie dobrze że wszystko wróci do normy, nie wróci jesteśmy totalnie inni.
Czuje sie samotna z tym wszystkim, każdy kogoś ma a ja nie. Jestem sama z tym wszystkim i chyba już zawsze sama bede. trochę smutne ale to prawda. 



'I told you that no matter what you did I'd be by your side
Cause I'm a ride or die, whether you fail or fly
Well shit, at least you tried.
But when you walked out that door, a piece of me died
I told you I wanted more, but that's not what I had in mind
I just want it like before, we were dancin' all night
Then they took you away, stole you out of my life
You just need to remember...'




sialalalala zrób mi dobrze w rytmie ska.

jutro koncert, zabili mi żółwia i marika. coś pięknego, bede mogła odpocząć od ludzi, chociaż chciałabym iść tam z M. bo w sumie czemu by nie, chciałabym sie upić i go pocałować przez przypadek żeby było lepiej i zobaczyć jego reakcje. ale musi mi wystarczyć to co mam. czyli w sumie nic.



'Powiedz mi, myślisz ile jesteś wart?
I za ile mógłbyś sprzedać swój największy skarb?

Nieraz myślałem sobie, spokój, opanowanie w mojej głowie,
Ale nagle zjawiasz się Ty i robisz wielki szum.

Jakiś dziwny masz sposób na to, jak naprawić świat,
Chyba pomyliło Ci się całkiem - bo to nie ja.

Myślisz, w jakiś sposób mnie zaskoczysz , wbijając swe kły,
Zapomniałeś, takich jak Ty znam nie od dziś.

Nie potrafisz spojrzeć w oczy, powiedzieć mi choć raz,
O co Ci w zasadzie chodzi, wiesz, że nie masz szans.

Więc proszę Cię kolego, pomyśl czym jest Twój skarb,
Zanim mnie osądzisz zastanów się, ile sam jesteś wart?

Z jednej strony śmiać mi się chce,
Z innej jest mi z Tym źle.
To smutne tacy ludzie jak Ty,
Nie maja pojęcia skąd pochodzą sny.
Denerwują mnie ludzie i ich bezmyślność, naprawdę głupota się szerzy.  Nie potrafię znieść idiotów, ale nie mówię o osobach które sie na nich kreują chociaż ich jeszcze bardziej nie lubię. Gdzie sie podziała inteligencja, gdzie są mądre dziewczyny i inteligentni mężczyźni ? może inteligencja jest czymś na wymarciu ? Teraz jest era głupich lasek, które lecą na kasę, i po co ? Kurde teraz króluje, techno i inne dub stepy, muzyka elektroniczna. Gdzie jest prawdziwy rock? zawsze mu będę wierna. chociaż czasem przechodzę do Indie rocka który od dłuższego czasu mi pasuje. Nie jestem hipokrytką, dla mnie muzyka elektroniczna to jeszcze muzyka, dub step jedynie z Kornem mi idzie.
Ale wróćmy do głupich lasek, kurde kto sie z takimi może przyjaźnić ?! Laska sika do łóżka i pokazuje innym i sie chwali na uczelni. -.- albo robi zdjęcie jak zwymiotowała spaghetti -.-  żałosne. Nie rozumiem skąd sie biorą tacy ludzie, dlatego nie jestem wstanie znieść głupoty ludzi.

just lost.

Każda dziewczyna marzy o wielkiej miłości, ale czy naprawdę ona przyjdzie ? Szukamy kogoś kto będzie miłością naszego życia, a dostajemy kogoś kto nie jest wart naszego zainteresowania, naszego zaufania. Albo kochamy po mimo wszystko kogoś kogo nie powinniśmy. 

> K. jak zobaczyła dziś M. nie wiedziała co zrobić. Jego oczy zawsze działały na nią tak straszliwie kojąco, a teraz uciekała od nich jak najdalej. To dziwne uczucie, wiedzieć że sie bardzo chce a nie może nic zrobić, myślała że rozpłacze sie jak stał przy niej blisko, tak bardzo chciała go dotknąć, tak wiele czuła do niego. A teraz kiedy nie ma go przy niej bo siedzi w domu, ona płacze, starając sie przyzwyczaić do nowej sytuacji w której oni już nie spotykają sie jakby byli dla siebie stworzeni, spotykają sie jak zwykli znajomi nie jak kochankowie. Płacze młoda K przy łóżku zastanawiając sie czy kiedykolwiek dała by rade przestać czuć, chciałaby być robotem, bo w końcu tak strasznie ją boli. Nie lubię na nią patrze, to takie przykre co jeden mężczyzna potrafi zrobić z kobiety,<

Dlaczego wszystkie historie miłosne nie kończą sie happy endem ? Może ludzie są stworzeni do utrudniania sobie życia, bo po co wybierać najprostsze rozwiązania.
Prośba na ten tydzień ?
- M, proszę niech Ci znowu zależy na K. 
- K przestań płakać, wiem że czujesz do niego coś więcej. a on nie zdaje sobie z tego sprawy.


szukaj na blogu