sobota, 21 grudnia 2013

Dziwne sny, jeszcze dziwniejsze mysli.

To był wyjątkowo dziwny sen w sensie nie myślę o nim wiec czemu moja podświadomość tak rusza się na samo wspomnienie o nim w ciągu dnia? O kim mowa? O Tofiku, to zabawne zjawisko, lubię go, lubię z nim grac stawia mi wyzwania. To jest fajne ale dlaczego mi się śnił? To był dziwny sen chociaż dość uroczy. Moja była szkoła która nagle zamieniła się w mój domek na dzialce, ja szukalam baterii on szukał trochę zielska poszlismy na dol on wyskoczył z balkonu powiedziałam mu ze jak chce żeby zerwał mi kwiatki i to zrobił zerwał najładniejsze i dostalam buziaka w czoło, serio to był uroczy sen ;)

poniedziałek, 19 sierpnia 2013

I'm radioactive

Dawno nic nie pisałam, chociaż duzo myślałam o wszystkim. trzeba to podzielić na dwie części.
1. rozkminy krakowskie
2. michał.
zaczne od tych bardziej nie przyjemnych.

Rozkminy Krakowskie :

Ogólnie było troche tak, jestem z Szachowską w Krk na drugi dzień po pierwszym dniu. I kto do mnie dzwoni? Kuba?! zupełnie niespodziewanie, zupełnie nie byłam na to przygotowana. On mnie widział ja go nie. I to chyba dobrze bo jakbym go zobaczyła by to sie nie skończyło dobrze, tak myślę. depresja i florence nie idą w parzę. nawet bardzo nie idą. I jak wróciłyśmy z zakupów to nie byłam w stanie myśleć o niczym innym, tak jakby moje myśli sfiksowały na nim. To było straszne. nie chciałam złapać takiej zwiechy, nawet moja ulubiona koszulka mi nie poprawiła humoru. ale przyszedł moment kiedy ktoś zupełnie niespodziewany do mnie napisał. Tego sie nie spodziewałam nigdy w  zyciu. to był Pidżamowy. I właśnie on mi zawrócił w głowie i nareperował to co kuba zepsuł samym słyszeniem jego głosu, naprawdę nie byłam tak mentalnie zniszczona od dawna. ale ogarnełam sie na cudowny koncert Florence <3 i było już dobrze.

Michał.

To jest cieżki temat. Bo trochę pojechałam za daleko a grunt pod nogami mi sie zaczął zapadać, miało być niewinnie i dobrze, wyszło dość nieoczekiwanie bardziej emocjonalnie, ale czas to skończyć. nie może to tak być. Kolejny dzień do niego sie nie odzywał, poczekam może sam napisze, minął cały weekend. i nic. weekendy bywają cieżkie ale nie mam zamiaru sama sie do niego odezwać, niech bedzie mężczyzną i pokaże że umie sam tez napisać, było by miło. nic na siłe, nie bedzie chciał rozmawiać to nie, nie bedziemy rozmawiać.   

niedziela, 14 lipca 2013

What I'm needing now is some sweet revenge to get back all that I lost then I gave you all that I had to give but I could never reach you

Zauważyłam że brakuje mi rozmyślania o tym świecie o wszystkim, tych moich ulubionych rozkmin. Nie mam z kim o tym myśleć. Łukasz nie rozumie mojego toku myślenia a ja sie denerwuje cały czas. Nie wiem czemu sie denerwuje. Po co sie przejmować jak sie nic nie dzieje? Bo przecież wszystkie nasze problemy rodzą sie w naszej głowie. Brakuje mi chwili spokoju zdała od tych wszystkich ludzi żeby dali mi oni wszyscy spokój. Nie będę rozwiązywać innych problemów, starałam sie rozwiązać problemy Moniki nie wiem czy chce Mileny. Czasem sie boje że po prostu Milena była tak niesamowicie inteligentna ogólnie świetna że nie dosięgam jej nawet do pięt, a co dopiero pomyśleć o tym żeby ją przewyższyć. Może sie czuje trochę zagrożona, nie wiem na pewno jakoś nieswojo. Ale co najgorsze tak patrze że zostałam sama, mam znajomych ale tylko jedną przyjaciółkę. To chyba trochę dziwne prawda? Przestałam z Magdą gadać i sie nie przyjaźnimy ona ma Mańkę której ja nie akceptuje i tego całego bałaganu nie da sie uporządkować. Smutne.

Hello, I love you won't you tell me your name?

"if I had a rainbow
I'd put the end of it at our toes
So nobody could find us
Let the colours always bind us"


czasem to wszystko jest bardzo denerwujące, nie wiem co mam myśleć o czym i o kim. Z Łukaszem jest mi dobrze ale czasem sie boje że brakuje tej iskry jak nie ma mnie przy nim, brakuje mi tego romansu, romantyczności, dobrze mi z tym że mówi mi mała i że jestem piękna ale czasem wydaje mi sie że to za mało. A może to sprawka Pana M. może on mi trochę rozpuścił tymi wszystkimi słodkimi słowami. Ale i tak sex jest z Łukaszem niesamowity wiec nie wiem o co mi może dziś chodzić jestem rozdrażniona i mam dość działki, czuję sie jak w zamknięciu i tyle.


"You had me long before you could know
The back of my mind I couldn't get you to go
And as our conversation came to an end
I found myself closer to you again
Closer to you"

czwartek, 4 lipca 2013

She's thunderstorms lying on her front up against the wall

I probably still adore you with your hands around my neck or I did last time I checked

 Dziś koncert małpek właśnie sie skończył około 30 min temu a mnie niestety tam nie było. Jebany Opener. Na spełnienie tego marzenia muszę jeszcze trochę poczekać może niedługo znowu przyjadą może tym razem na Coke.

Ogólnie humor mi niesamowicie opadł dziś miało być tak dobrze ale jak zawsze nie będzie. Myślałam że chociaż będę mogła z nim spędzić całe urodziny no ale jak zawsze nie wyszło mi, Łukasz wieczorem jedzie do domu pracować od poniedziałku znowu. a miały to być idealne urodziny ale jak zawsze nie będą. Ale chyba można sie przyzwyczaić że tak będzie. Jest mi przykro ale przecież nie będę sie na niego wkurzać itp. wrócę do domu obejrzę serial, poczytam gre o tron czy zrobię inne głupie rzeczy jak zawsze.

If you say I'll never reach the moon I'll send you a postcard soon...

jest 3.40 a ja nie moge przestać myśleć. O Kubie jak zawsze przed moimi urodzinami najgorsze rzeczy ze mnie wychodzą. Właśnie moje najgorsze smutki i on takim właśnie jest. MYśle o tym co zrobił jak mnie zranił, zdradził dobił i złamał w środku.

sobota, 25 maja 2013

ulice miast.

Dopijam zimną herbatę
Idę porzucać granatem
W fabryce ludzie
O popękanych rękach
Słucham bicia
Bursztynowego serca




Here we go,
Just lose control and let your body give in,
To the beat, of your heart as my hand touches your skin,
Is this love
Or,
Just sexual desire,
We're gonna start a fire!


You'd think that people would've had enough of silly love songs...
I look around me and I see it isn't so, oh no.
Some people wanna fill the world with silly love songs
Well what's wrong with that?
I like to know.
Cause here I go... again...
Love lifts us up where we belong!
Where eagles fly,
On a mountain high!
Love makes us act like we are fools.
Throw our lives away,
For one happy day.
We could be heroes...
Just for one day.

wtorek, 30 kwietnia 2013

wieczorna gra o tron i dziki

Czyli jak Kitty jadąc na działke widziała dziki pierwszy raz w swoim życiu a na zakończenie tego dnia bedzie oglądać wreszcie przy normalnym necie swój jeden z ulubionych seriali.
W sumie musze powiedzieć że nie moge sie doczekać ;D wreszcie obejrzę kojeny odcinek potem bede czekać na króla szamanów <3 jeju jak dawno tego nie oglałam ^^ i ściąganie naruto jak zawsze :D bo jestem ciekawa co i jak sie dzieje oby było mało filerów bo ich to już nie zniose.
no ale dobra wracając do działki...
własnie przyjechałam i znowu od razu tak jakoś mi źle. Nie czuje sie tu dobrze. Grr nienawidzę białych ścian, przygnębiają mnie. a tutaj wiekszość biała. w sumie nie wiekszość a wszystkie. ;/ Plus przyznaje tęsknie już za Łukaszem:( strasznie sie do niego przywiązałam i jakoś nie wyobrażam sobie jakby to bylo jakby go zabrakło, w sensie nawet trudno mi gdzieś wyjeżdżać bo już tęsknie za nim strasznie dlatego że go kocham. I naprawdę sie wreszcie ciesze że mam taki związek w którym czuje sie dobrze sama ze sobą czuje sie akceptowana i kochana nawet rozpieszczana i to na wysokim poziomie intelektualnym :) me like ;)

sobota, 20 kwietnia 2013

Some of us have to grow up sometimes and so, if I have to, I'm gonna leave you behind

Denerwują mnie hipokryci. I to nie jest tak że tylko mnie drażnią.. o nie, najchętniej takie osoby bym wykopała na inną galaktykę.
Co to komu da bycie dwulicową świnią, przecież prędzej czy później wychodzi wszystko na jaw. Jak to sie mówi Karma Cie znajdzie wszędzie. Ale świnia zawsze pozostanie świnią a z idioty inteligenta nie zrobisz, prawo natury. Zastanawia mnie tylko to po co?
Bo chce sie być fajnym przez chwile, żeby wszyscy Cie akceptowali?
Przecież to żałosne zachowanie. Czasem wydaje mi sie że ludzie w moim środowisku właśnie w tym są mistrzami. Szczególnie jedna osoba. Nie wiem czy mam jej współczuć czy śmiać sie z jej braku nie wiem inteligencji ? Bo takie zachowania na pewno nie są za mądre.
No ale czego mozna wymagać od osób które nie są pewne siebie i za wszelką cene pragną akceptacji nawet jeśli nie świadome są tego. I to całe głupie parcie na sławę kiedy sie nie ma nic tak naprawdę do za reprezentowania samym sobą.
I jak to śpiewa paramore na nowej płycie trzeba sie pozbyć fałszywych przyjaciół i trzeba dorosnąć.

"I got a love I would die for and a song to sing
Maybe we're both just living out our dream"  


Wiec ludzie zróbcie całemu światu przysługę i bądźcie fałszywi i dwulicowi gdzie indziej. 

środa, 10 kwietnia 2013

bubbles

"You are creating all the bubbles at night
I'm chasing round trying to pop them all the time
We don't need to trust a single word they say
You are creating all the bubbles at play"

Musze przyznać, brak jakiegokolwiek czasu na coś kreatywnego, nie mam pomysłu na nic. 
staram sie zabrać za magisterkę ale nic mi nie idzie a ni jedno zdanie. To straszne jest. 
Mam pomysł na praktyki na wrzesień, myślałam o więzieniu. Może to być ciekawe;)
oczywiście jak zawsze moja mama nie rozumie jak jej mówie że do policji nie można sie dostać w trakcie studiów bo nie przyjmują nawet ze znajomościami, ale nie " jak nie spróbujesz to sie nie dowiesz" ale kurde skoro zaufana osoba mi powiedziała że nie ma szans na to bo przyjmują dopiero ewentualnie po studiach to nie będę jak głupia marnować czas żeby pisać podania o to. No ale oczywiscie ona nie rozumie co sie mówi i nie dała mi dokończyć jaki mam nowy pomysł na praktyki. No ale to już tak jest u mnie w domu, wszyscy mają gdzieś co mam do powiedzenia wiec po co mam wyrażać własne zdanie. 
Chyba właśnie od tego jest dom, nie od rozwijania Twojej osobowości, rozwijania skrzydeł tylko do podcinania ich, zabawne. 


piątek, 29 marca 2013

he talks like a gentlemen like you imagined when you were young

Przyznaje sie bez bicia dawno nie pisałam, chociaż bardzo lubie tego bloga, daje mi poczucie kontroli nad wszystkim i wreszcie moge gdzieś w jednym miejscu pozbierać swoje wszystkie myśli;)

Od jakiegoś czasu miałam takie małe powroty do przeszłości.
Najpierw sen o Łukaszu W. nie wiem skąd się to wzięło. a wczoraj rozmawiałam z Londynem.
I po tej rozmowie wiedziałam że tęskniłam za swoim przyjacielem, bo on nim był. Mam nadzieje ze da się coś naprawić. I muszę przyznać że naprawdę dobre mi sie z nim rozmawiało;) tak jakby coś do mnie wróciło. wiec tym bardziej sie ciesze. On jest szczęśliwy, ja jestem szczęśliwa ;) I naprawdę sie ciesze ze go odzyskałam :)

środa, 20 lutego 2013

In my past, bittersweet
There's no love between the sheets
Taste the blood, broken dreams
Lonely times indeed
With eyes cast down
Fixed upon the ground
Eyes cast down

Czas coś zrobić być bardziej kreatywnym ;D 
Bo w życiu mi sie wreszcie dobrze układa. zero planów no chyba ze tylko te zawodowe. W związku ?
chyba lepiej mi być już nie mogło ^^ 
muzycznie ? dość ciekawie;p 
magisterka? fuck you. chociaż trzeba powoli zaczynać pisać ;p coś tam mam niedługo moze zaczne pisać czy coś. 
mam jakieś materiały jedną książke którą potrzebuje już niedługo bede mieć wiec wszystko idzie zgodnie z planem. 
Kurde dawno nie pisałam. Zaniedbuje oba blogi. kurde. 








Mój setny wpis :D yeeeah! :D

wtorek, 22 stycznia 2013

happyness ?

Chyba wreszcie tak :)
czuje sie szczęśliwa, czuje ze wyczekuje cały czas na spotkanie z nim chociaż często sie widzimy to i tak nadal mi go brakuje nadal chce go więcej i więcej. Maksymalne nienasycenie. Uwielbiam moment kiedy jego palce wędrują po mojej skurzę, kiedy mnie dotyka delikatnie potem coraz bardziej intensywnie. Uwielbiam jego wzrok na mnie kiedy patrzy czy to co robi sprawia mi przyjemność. Kocham jego niebieskie oczy wpatrujące sie dogłębnie we mnie jakby starały sie odnaleźć jakąś część mnie której nikt nigdy nie poznał. Uwielbiam chwile przed pocałunkiem kiedy wewnątrz cała drżę nie mogąc sie doczekać kiedy w końcu dotkną sie nasze usta. Kocham jak całuje mnie całą szczególnie po ramionach i rękach. Dawno nie czułam takich dreszczy.
Muszę przyznać że najlepiej mi przy nim. wtedy kiedy mogę sie do niego zwyczajnie przytulić spojrzeć w oczy czy robić obiad. Ubóstwiam momenty kiedy jest mi zimno a on mnie ogrzewa.
Uwielbiam przy nim zasypiać chociaż stało sie tak tylko raz ale wiem ze dobrze mi przy nim, czuje sie bezpieczna. I co najważniejsze wreszcie czuje sie doceniona. On naprawdę mnie docenia i to co dla niego robię i dziękuje mi za to. A ja czasem czuje sie jakbym go uratowała. I wreszcie nie czuje sie ukrywana przed światem ale w tym dobrym sensie. Wreszcie ktoś sie mnie nie wstydzi tylko pokazuje mnie znajomym i pokazuje ze go uszczęśliwiam. Przyznam ciesze sie niezwykle że go mam, stał sie wielką częścią mojego życia chociaż na początku nie myślałam ze tak będzie. Ale to nie zmienia faktu że ciesze sie ze go mam. I go kocham tak jak on kocha mnie;)

poniedziałek, 14 stycznia 2013

all you need is..

porozmawiajmy o miłości, czym jest i jak to sie je.
Zacznijmy od definicji z Wikipedii bo od czegoś trzeba zacząć a potem czym dla mnie jest miłość.
"Miłość – uczucie skierowane do osoby połączone z pragnieniem dobra i szczęścia. Miłość może być rozumiana jako emocja wywołana poczuciem silnej więzi międzyludzkiej. Określenie "miłość" może odnosić się do różnorodnych uczuć, stanów i postaw. Miłość daje zadowolenie i umożliwia samorealizację dzięki obecności drugiego człowieka. Rozmaitość użyć i znaczeń połączona z zawiłością uczuć i postaw składających się na miłość powoduje, że jest trudna do jednoznacznego zdefiniowania."
W historii było wiele rodzajów miłości takich jak platoniczna, narcystyczna, erotyczna, agape, minne, romantyczna, tragiczna , niespełniona i pewnie inne też są.
Ale z tego powodu że jestem psychologiem mam chyba obowiązek powiedzieć coś o kwestii miłości w psychologi. Psycholodzy ewolucjoniści mówili o miłości erotycznej która pojawia sie u ludzi w kwestiach doboru naturalnego.
 Jeden z moich ulubionych psychologów Sternberg określa miłość jako połączenie 3 składników: intymność, namiętność i zaangażowanie. Intymność, czyli bliskość, to wszelkie pozytywne uczucia i działania wzmagające przywiązanie partnerów, na nią sie składają pragnienie dobra partnera, przezywania szczęścia z jego obecności, szacunek wobec niego, poczucie ze zawsze można na niego liczyć, wzajemne zrozumienie itp w pierwszej fazie związku właśnie intymność jest na niskim poziomie i rośnie ona wraz z rozwijaniem sie związku. Namiętność to przeżywanie silnych emocji zarówno pozytywnych jak i negatywnych. Gdy intensywność namiętności jest wysoka, przeżywa się takie emocje jak pożądanie, radość, podniecenie, tęsknotę, zazdrość, niepokój. Stanom tym towarzyszy silna motywacja do połączenia się z obiektem miłości, fizycznej bliskości, kontaktów seksualnych.W początkowym etapie zakochiwania się namiętność jest bardzo silna i niepodatna na świadome kierowanie. Zaangażowanie  w utrzymanie związku to wszelkie działania mające na celu przekształcenie miłości w trwały związek. Jest to świadoma decyzja co do tego, czy chcemy zostać w danym związku, czy jest on dla nas satysfakcjonujący. Jest to więc składnik miłości, którego nasilenie sami kontrolujemy. Silne zaangażowanie może być czynnikiem skutecznie podtrzymującym dany związek.Wraz z początkiem miłości, gdy dwoje ludzi decyduje się na bycie razem, zaangażowanie stopniowo rośnie.
Zostawmy psychologie przejdźmy do mojego rozumienia  miłości w większości zgadzam sie ze Sternbergiem intymność,namiętność i zaangażowanie. i tak jak on uważam ze zaangażowanie jak osiągnie swój poziom to trwa do końca związku, wiem ze namiętność czasem opada i wtedy sie ją zastępuje intymnością co jest bardzo ważne, zawsze uważałam ze najlepszą miłością jest ta w której Twój przyjaciel jest osobą którą kochasz bo wtedy chcesz bardziej pracować nad tym związkiem. No właśnie miłość jest czymś nad czym dwie osoby pracują cały czas, przywiązanie do drugiej osoby, można kogoś kochać za wszystko i nie wiedzieć za co. Dla mnie to jest chęć i potrzeba bycia z tą konkretną osobą bo właśnie ona potrafi Cie uszczęśliwić jak nikt inny. I nigdy nie jest różowo, zawsze bywają wzloty i upadki ale to właśnie jest w tym wszystkim piękne bo bardziej zbliża ludzi.
I to właśnie chyba jest to. przynajmniej dla mnie ;)



A jeśli chodzi o mnie i o moją miłość, to moze nie jest idealna, ale jak najbardziej prawdziwa, kocham go za wszystko i najlepiej czuje sie przy nim kiedy mnie przytula, kiedy razem w cos robimy, nawet jak na siebie patrzymy to jest to dla mnie wyjątkowe i za każdym razem sie do siebie zbliżamy i to jest w tym wszystkim cudowne, wiem nie powinnam patrzeć na niego w różowych okularach ale jego wady są takimi z którymi mogłabym żyć i mi nie przeszkadzają on nie jest mężczyzną przez którego bym płakała co chwile, jesteśmy skupieni na sobie ale nie zapominamy o innych i to w tym wszystkim jest właśnie dobre. kocham w nim to ze jest wrażliwy, troskliwy, opiekuńczy, czuje sie przy nim bezpiecznie, rozśmiesza mnie tak jak nikt i jest moją osobistą wersją Doctora Who połączonego z Sherlockiem  z uroczym akcentem jak mówi po angielsku ;) po prostu go kocham.

czwartek, 10 stycznia 2013

mini me :D

tak sobie siebie bym wyobrazała jakbym była dziewczyną z mangi.


 


 W poszukiwaniu wizerunku Amari





sobota, 5 stycznia 2013

nowy rok, nowe postanowienia nowe życie tak jak by.
Brak Adriana. trudno. troche szkoda ale nic nie poradzę.
Plus nowy mężczyzna wiec ten rok zapowiada sie całkiem nieźle :)
Kitty in love;)

szukaj na blogu